W szkole Maryi z Nazaretu (3)

Postawy Maryi według Pisma Świętego

Zgodnie z zapowiedzią w tym odcinku naszego cyklu, zbiegającym się z maryjnym miesiącem majem, przeanalizujmy bliżej przynajmniej najważniejsze aspekty duchowej sylwetki Najświętszej Dziewicy, wyłaniające się z kart Pisma świętego. Nowy Testament przedstawia nam więc Maryję z Nazaretu jako ubogą Dziewicą, radosną Córę Syjonu, Służebnicą Pańską, i w końcu jako pielgrzymującą w wierze oraz modlącą się Matkę.

a) Dziewica uboga: wyśpiewując „Magnificat” Matka Boża stwierdza, Bóg wejrzał na „uniżenie Służebnicy swojej” (Łk 1, 52-53). Podczas ofiarowania Dzieciątka Jezus nie mogła Ona ofiarować w świątyni więcej, jak tylko parę synogarlic, tj. ofiarę ludzi biednych (Łk 2,24). Jej ojczyzna – Galilea oraz wioska, z której pochodziła – Nazaret, są powodem pogardy. Powiedzenie „Czyż może być co dobrego z Nazaretu?” (J 1, 46), raniło także Maryję.
W przeciwieństwie do trzech usilnych dążeń, w których świat pokłada nadzieję, tzn. pychy, siły i bogactwa (Łk 1, 50-53), ubóstwo Maryi z Nazaretu jest całkowitym zaufaniem we wszechmoc Boga, zgodnie ze starotestamentową zasadą ubogich Pana (So 2, 3; Ps 34, 5-11; Prz 15, 33). Co więcej, ubóstwo to jest pełną dyspozycyjnością na przyjęcie woli Bożej (Łk 1, 38), a więc uwielbieniem transcendencji Boga, który – według nauki św. Pawła – wybiera rzeczywiście to, co słabe na tym świecie, aby ujawnić swoją potęgę (1 Kor 1, 26-31).

b) radosna Córa Syjonu: w scenie zwiastowania, która rozpoczyna się zaproszeniem do radości („raduj się Maryjo – Łk 1, 28), rozbrzmiewają starotestamentowe zachęty do radowania się z przyjścia Mesjasza (So 3, 14-17; Jl 2, 21-27; Za 9, 9; Lm 4, 21). Maryi, jako Córze Syjonu, zostaje ogłoszona radosna nowina o obecności Boga w Jej łonie. Ona cieszy się i raduje (Łk 1, 46-47), ponieważ Bóg, wierny swoim obietnicom, dokonuje definitywnej interwencji w historię zbawienia i posyła Zbawiciela (Łk 1, 54-55).

Aby zrozumieć lepiej znaczenie tej charakterystycznej cechy duchowej postaci Maryi, należy synoptycznie odczytać proroctwa Sofoniasza, Joela i Zachariasza: wszystkie trzy są skierowane do Córy Syjonu i mają za przedmiot zwiastowanie radości z okazji przyjścia Mesjasza. Radość ta rozbrzmiewa nad Izraelem w tej mierze, w jakiej Bóg potwierdza swojemu ludowi nadejście ostatecznego zbawienia, pozostając pośrodku niego jako Król i Zbawiciel. W Ewangelii św. Łukasza zachęta do radości skierowana jest do Maryi, a Królem i Zbawcą – jak ukazuje tabela – staje się Jezus:

So 3Jl 2ZaŁk 1
1. Hàire (raduj się)14212, 14a

9, 9

28
2. Nie bój się162130
3. Pan, jest pośród ciebie
(jest z tobą)
15b

17a

272, 14

9, 9

28
4. Jako Król15b9, 932-33
5. Jako Zbawiciel17a9, 9-10

c) Służebnica Pańska: Matka Boża nazywa siebie „Służebnicą Pańską” (Łk 1, 38). W języku Biblii słowo służba wskazuje na pewien całkowity związek z Bogiem, oddawanie Mu czci (Ps 113, 1; 134, 1-2; Ezd 7, 16; Ez 20, 40), posłuszeństwo Jego przykazaniom (Pwt 6, 1; Ps 119, 4). Cały naród Izraela jest sługą Pana (1 Krl 8, 23; Ps 69, 37; 102, 15; Iz 41, 1-8), pomimo to pojawiają się nieliczni, którzy są sługami Boga w sposób szczególny, poprzez wyjątkową misję, którą otrzymują od Niego do spełnienia w służbie narodu, jak Mojżesz (pośrednik Przymierza: Wj 14, 41; Pwt 34, 5), Dawid (wzór króla mesjańskiego: 2 Sm 7, 8; Ps 78, 70), Jozue (który wprowadza naród do Ziemi Obiecanej: Joz 24, 29), prorocy (odpowiedzialni za utrzymanie wierności Przymierzu: Am 3, 7; Jr 7, 25). Służba jest więc pewną syntezą życia poświęconego Bogu. Właśnie w ten sposób Maryja Dziewica jest gotowa do całkowitego wypełnienia woli Bożej oraz do podjęcia misji, która zostaje Jej powierzona. Dlatego określa się jako „Służebnica” (Łk 1, 38) i już podczas nawiedzenia (Łk 1, 39nn) przeżywa z uprzedzeniem misję Kościoła, który w czasie Zesłania Ducha Świętego otrzyma moc do głoszenia Chrystusa oraz do niesienia ludziom Jego Ewangelii (Dz 1, 8).
d) pielgrzymująca w wierze: W przeciwieństwie do Zachariasza, który powątpiewał (Łk 1, 18), Maryja bez żadnych zastrzeżeń przyjęła wiadomość od anioła i dlatego jest wychwalana za swoją wiarę: „błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana” (Łk 1, 45). Tak jak Abraham, ojciec wszystkich wierzących, Maryja znalazła łaskę u Boga (Łk 1, 30; Rdz 15, 2nn; 18, 3nn); wbrew nadziei, uwierzyła nadziei, że spełnią się obietnice, związane z Mesjaszem (Łk 1, 37; Rz 4, 18); uwierzyła bez zastrzeżeń (Łk 1, 45; Rdz 15, 6). Jej wiara była wiarą–ofiarowaniem, sprawiającą, że oddała całe swoje własne istnienie do dyspozycji Pana (Łk 1, 38).

Maryja ciągle pogłębiała swoją wiarę („Lumen Gentium” 58) poprzez intensywną i dogłębną refleksję: rozważała w swoim sercu słowa i wydarzenia dotyczące Chrystusa (Łk 2, 19. 51), odważnie zwyciężyła próbę wiary pod krzyżem Syna (J 19, 25) i stała się Matką wspólnoty wierzących (J 19, 26-27).
e) modląca się Matka: Maryja jest przede wszystkim modlącą się Matką. Taką widzimy Ją w czasie odwiedzin u św. Elżbiety, podczas których wylewa swojego ducha poprzez oddanie chwały Bogu, zawartej w wyśpiewaniu hymnu „Magnificat”, który jest Jej modlitwą w całym tego słowa znaczeniu, i który stał się modlitwą całego Kościoła i wszystkich czasów (Łk 1, 46-55; MC 18).
Także w Kanie widzimy Maryję jako rozmodloną Matkę, która, wskazując z delikatnym błaganiem pewną potrzebę chwili, wyprasza także działanie łaski: Jezus czyniąc pierwszy ze swoich znaków, utwierdzi wiarę uczniów (J 2, 1-12).

Nadto ostatni akcent biograficzny dotyczący Maryi, jaki znajdujemy w Nowym Testamencie, ukazuje nam Ją także jako modlącą się Dziewicę, obecną wraz z Apostołami w Wieczerniku podczas błagania o zesłanie Pocieszyciela (Dz 1, 14). Ta rozmodlona obecność Maryi w rodzącym się Kościele jest także Jej modlitewną obecnością w Kościele każdego czasu, „albowiem Maryja, wzięta do nieba, nie zaprzestała tego zbawczego zadania, lecz poprzez wielorakie swoje wstawiennictwo ustawicznie zjednuje nam dary zbawienia wiecznego” („Lumen Gentium” 62).


Pismo Święte, oprócz tego, że przedstawia nam duchową sylwetkę Matki Bożej, zawiera także wskazówkę praktyczną, którą każdy chrześcijanin powinien przyjąć: mianowicie chodzi o cześć, jaka jest Jej należna, zgodnie z Jej własnymi proroczymi słowami: „Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia” (Łk 1, 48). Ale to zagadnienie poruszymy w kolejnym odcinku.

o. Szczepan T. Praśkiewicz OCD