Ikona Zstąpienia Chrystusa do Otchłani

W Kościele Bizantyjskim ikonografowie przedstawiają wydarzenie Zmartwychwstania dwojako: ukazując scenę zejścia Chrystusa do Otchłani lub wizerunek Mirrofore – kobiet idących do Grobu z olejami, którymi pragną namaścić martwe ciało Jezusa. Prawosławie podkreśla w ten sposób niezgłębioną tajemnicę Zmartwychwstania – dlatego ikonografia kanoniczna tego wydarzenia wyklucza możliwość zobrazowania samego aktu (momentu) Zmartwychwstania. Pomiędzy Zstąpieniem do Piekieł, a objawieniem się niewiastom panuj w ikonografii milczenie – moment niedostępny ludzkiemu oku, stąd trudno go przedstawić. A skoro sama Ewangelia milczy na temat sposobu, w jaki dokonało się Powstanie z martwych, to tym bardziej ikony zachowują daleko posuniętą wstrzemięźliwość. Według prawosławia możliwe jest jedynie symboliczne przedstawienie tej tajemnicy poprzez ukazanie Zstąpienia do Otchłani lub Niewiast przy pustym Grobie. Ze względu na bogactwo teologiczne i wykorzystanie w liturgii paschalnej, skupimy naszą uwagę na wyobrażeniu Chrystusa zstępującego do Piekieł.

Ikona ta w głównej mierze opiera się na apokryficznej Ewangelii Nikodema (zwanej również Aktami Piłata), według której Chrystus zaraz po Zmartwychwstaniu zstąpił do Otchłani, zanosząc światło do miejsca ciemności, skąd wyprowadził starotestamentowych sprawiedliwych i proroków, z Adamem i Ewą na czele. Od początku trzeba nam zauważyć, że istnieje kilka wariantów tej ikony, które, pomimo różnic w kolorystyce i grafice, mają to samo przesłanie.

Centralną postacią malowidła jest Jezus Chrystus noszący na dłoniach i stopach ślady Męki. W odróżnieniu od ikony Ukrzyżowania, Zmartwychwstałego okrywa szata. W zależności od szkoły, w której ikona powstała, może to być świetlista, biała, złota lub purpurowa tunika promieniująca chwałą, czystością, panowaniem i wyniesieniem (por. Dn 7, 9-14; Ap 1, 9-20), synteza wszystkich barw oznaczających odpowiadające im doskonałości. Ikonograf poprzez biel szaty nawiązuje do tego samego przesłania, jakie wyrażają jaśniejące, białe szaty Chrystusa Przemienionego. Na wewnętrzny związek wskazuje ponadto mandorla otaczająca postać Chrystusa, niczym koncentrycznie ułożone okręgi ikony Przemienienia. W obu ikonach akcentuje ona boską naturę Jezusa. Podobne przesłanie posiada kolor złoty odzienia Chrystusa. Purpura szaty Zmartwychwstałego, spotykana rzadziej, wskazuje nam zaś na Jego królowanie (kolor purpurowy, często wpadający w brąz, powstał przez zmieszanie: czerwieni – miłość i ofiara, błękitu – nieba, zieleni – wiosna, życie, równowaga i czerni – wyczekiwanie, śmierć otwarta na nowe życie). Niezależnie od koloru szeroka szata Chrystusa, której część często powiewa ku górze, wyraźnie wskazuje ruch zstępujący. Aureola Zbawiciela z napisem greckim O ON (Jestem, Który Jestem) oraz IC XC (Jezus Chrystus) potwierdzają prawdziwe Bóstwo i Człowieczeństwo Chrystusa.

Podobnie jak na ikonach Narodzenia, Chrztu Pańskiego, Ukrzyżowania, Zaśnięcia, Bogarodzicy, Pantokratora i Wniebowstąpienia, tak i tutaj postać Zmartwychwstałego umieszczona jest centralnie. W swej strukturze i teologii ikona angażuje sferę nieba, stworzony kosmos, świat ludzi Starego i Nowego Testamentu, a nawet świat czeluści – Otchłań. Chrystus ponaglany przez czułą miłość, przychodzi na świat, aby odnaleźć zagubioną owcę. Schodzi nawet do Otchłani, ale nie jako pokonany, lecz jako Zwycięzca i Wyzwoliciel uwięzionych – to dla pierwszych rodziców Chrystus zstąpił z nieba, a nie znalazłszy ich na ziemi, zstąpił nawet do Otchłani. Niebo i Otchłań połączył zwycięski, drogocenny Krzyż – pionowy atrybut trzymany przez Chrystusa lub aniołów – niezwyciężone narzędzie miłości, klucz otwierający bramy nieba, a zamykający pieczęcie piekła. Z postaci Chrystusa bije dynamizm życia (znak działania Ducha Ożywiciela): kontrast pomiędzy wiekowymi patriarchami i tęchnącym młodością Zmartwychwstałym o królewskich rysach, stopy niedotykające podłożą i ruch  wyciągniętej ręki lub obu dłoni, dźwigających Adama lub oboje Prarodziców do sfery światła i Boskiego trwania. Jezus Zmartwychwstały stąpa po rozerwanych łańcuchach, złamanych kluczach, otwartych kajdanach, powyginanych gwoździach – symbolicznych narzędziach zniewolenia aż do śmierci. Odtąd człowiek może wybierać między Życiem i Śmiercią, Obietnicą i jej odrzuceniem. Chrystus ukazuje, jaki wybór niesie ze sobą zwycięstwo – jedynie podeptanie zniewolenia mocą Jego zwycięstwa daje szansę uczestnictwa w tej samej chwale, którą osiągają otaczający Zmartwychwstałego.

Zbawiciel zazwyczaj otoczony jest promieniującą mandorlą. Mandorla, będąc symbolem światłości i łaski Bożej, przedstawiana na kształt koncentrycznych kręgów lub elips koloru niebieskiego, ewentualnie zielonego, ze złotymi promieniami – to sfera Boskiego Ducha, w której dokonuje się Zmartwychwstanie. Czasami w tej przestrzeni znajdują się postacie aniołów: to obecny w chwili Zmartwychwstania świat duchowy. Pod stopami Zbawiciela przedstawiona jest Otchłań i wyważone bramy Hadesu. Chrystus depcze skrzyżowane bramy piekieł symbolizujące, że przez krzyż przyszło zwycięstwo nad złem. W otchłani, niekiedy przyciśnięta rozbitymi wrotami, leży skrępowana łańcuchami postać Śmierci, Szatana, Złego lub Księcia ciemności  (różne źródła różnie podają). Poza skruszonymi bramami można w Otchłani zobaczyć również sypiące się do czeluści pozostałości złej mocy Szatana – symbole zniewolenia ludzi – klucze, zamki, gwoździe, zawory itp. Poprzez Zmartwychwstanie Bóg dotyka Otchłani, Szeolu, gdzie także panuje i działa. Warto tutaj wspomnieć o liturgii bizantyjskiej, gdzie celebracja Zmartwychwstania Chrystusa rozpoczyna się gestem zapukania do zamkniętego, pustego i ciemnego kościoła przez przewodniczącego liturgii, słowami psalmu 24: Bramy, podnieście swe szczyty i unieście się, prastare podwoje, aby mógł wkroczyć Król chwały, a następnie otworzenie drzwi.

W pierwszym typie ikony Chrystus w lewej dłoni trzyma krzyż (znak zwycięstwa nad śmiercią) lub zwój, prawą zaś – jakby dobywa z Otchłani Adama, który klęcząc wyciąga ręce do Zbawiciela. W geście prawej ręki Adama, wyciągniętej modlitewnie do Zbawiciela, można dostrzec samodzielny jej zwrot ku Chrystusowi, lewa zaś spoczywa całkiem bezwładnie w dłoni Chrystusa. Lewy rękaw szaty Adama ma często jaśniejszy kolor niż reszta stroju, co jest oznaką przemiany pod wpływem Chrystusa. Scena z Adamem przypomina klasyczny obraz z protoewangelii – stworzenia praojca ludzkości. W ikonie pierwszy Adam spotyka się z drugim Adamem. Jednakże dwaj Adamowie już nie spotkają się w kondycji ludzkiej, w której Chrystus doświadczył kenozy, ale w kondycji uwielbienia. Zbawienie przyniesione przez Chrystusa staje się nowym stworzeniem. Będąca po przeciwnej stronie Ewa podnosi ku Chrystusowi ręce, ukryte pod szatą, w geście pokornego przyjęcia życia wiecznego (znak poddaństwa zaczerpnięty ze zwyczajów dworu bizantyjskiego). Odziana w czerwoną szatę (czerwień – symbol ludzkości) Ewa jest matką wszystkich żyjących. Stojący nieopodal św. Jan Poprzednik wskazuje dłonią Chrystusa, co przypomina nam, iż to właśnie on powitał Zbawiciela słowami „Oto Baranek Boży”. Oprócz wymienionych postaci na ikonie przedstawiani są również królowie: Dawid i Salomon, oraz, według różnych źródeł, następujące postacie: Mojżesz z tablicami, Izajasz, Daniel, Zachariasz, Habakuk, Henoch, Symeon, Hiob, Piotr i inni (oto poczet sprawiedliwych przebywających ponad czarną czeluścią rozpaczy, gdzie umiera wszelka nadzieja). Postacie ze Starego Testamentu przeważnie zajmują miejsce po prawicy Chrystusa, współcześni zaś po lewicy. Na ich twarzach, opromienionych chwałą Zmartwychwstania wyraziście malują się emocje!

W drugim typie ikony Zstąpienia krzyż jest podtrzymywany przez Aniołów, Chrystus zaś obiema dłońmi wydobywa z Otchłani Adama i Ewę. Cała sfera świata podziemnego jest tutaj bardziej rozbudowana graficznie: dwa anioły wiążą szatana, w tle inne postacie szatana podpisane konkretnym grzechem są niszczone włócznią aniołów znajdujących się w sferze niebieskiej, każdy również podpisany imieniem cnoty. W dole po prawej i lewej stronie dusze sprawiedliwych z podniesionymi dłońmi odziane w białe szaty oczekują z nadzieją wyzwolenia.

Tło ikony stanowią skały symbolizujące cały kosmos odbijający światłość wynurzającą się z głębin ziemi; zamykając perspektywę ponad grupami postaci ukazują jak głęboko zstąpił Pan.

Ikona Zstąpienia do Otchłani wprowadza w tajemnicę zwycięstwa Życia nad Śmiercią. Wstąpienie Chrystusa do piekieł to przyniesienie nadziei, wyzwolenie oczekujących, pełna solidarność Boga z losem śmiertelnego człowieka: ciałem pozostawał w grobie, duszą był w otchłani, pozostając niezmiennie w niebie, gdzie przyjął Dobrego Łotra. Ikona łączy całą historię ludzkości Starego i Nowego Przymierza, ukazuje troskę Boga
o wszystkich i Jego wieczne teraz. Zbawiciel naprawia każde zło i jest dla nas jedyną nadzieją – uścisk dłoni na ikonie – doskonałe utożsamienie się z ludzkim losem – Chrystus schodzi nawet do Otchłani. Zgoda na śmierć to już ostatni akord współbrzmienia z ludzkim losem. W ten sposób Chrystus doświadcza śmierci, aczkolwiek natura ludzka zjednoczona z Boską sprawia, że Jego ciało nie ulega rozkładowi – nie potrzebuje namaszczenia konserwującymi olejami. Chrystus jednak, jak każdy zmarły ze Starego Testamentu, zstępuje do Otchłani i ta scena jest ostatnim ogniwem procesu utożsamiania się Boga Wcielonego z  kondycją człowieka (widać to dobrze na ikonie Bożego Narodzenia, Chrztu Pańskiego, Ukrzyżowania i w końcu – Zstąpienia do Piekieł). Najwięcej wspólnych treści posiadają ikony Bożego Narodzenia i Zstąpienia do Piekieł: grota Narodzenia i ciemna tonacja tła Zmartwychwstania: ciasne, całunowe owinięcie w pieluszki to zapowiedź śmierci, która tu zostaje zwyciężona; wreszcie – w obu ikonach – udział stworzeń ożywionych i nieożywionych w adorowaniu i odsłanianiu tajemnicy Narodzonego Zmartwychwstałego Syna Bożego. Wszystko to ukazuję głębię zaangażowania się Boga w świat ludzkich spraw. Jednocześnie oba wydarzenia są klamrami spinającymi każde ludzkie życie.

Jak widzimy w ikonie Zstąpienia zbiegają się wszystkie prawdy chrześcijaństwa. Najłatwiej je zrozumieć, snując ponad kolorami i formami opowieść, którą w przeróżnych wersjach znaleźć można w wypowiedziach Ojców Kościoła, tekstach liturgicznych, teologicznych traktatach, katechezach. U podstaw każdej ikony stoi bowiem jakaś opowieść. Ikona mówi lecz by ją pełniej zrozumieć, trzeba sięgnąć także po opowieść.

Rozwijając ową opowieść, zacząć należy od tego, że Bóg stworzył niebo i ziemię, świat duchowy
i materialny. Potem na przecięciu tych światów uczynił człowieka. Niektórzy mówią, że człowiek pojawił się jako doskonała synteza ducha oraz materii i dlatego właśnie aniołowie mieli mu służyć. Gdy z powodu zazdrości i pychy odmówili, doszło do buntu, upadku i rozbicia. Inni z kolei twierdzą, że człowiek został stworzony, by zająć miejsce zbuntowanych i upadłych duchów. Jedna rzecz w każdym razie pozostaje pewna: człowiek znalazł się w dramatycznym położeniu między Bogiem, a Złym. Zły zaś pozazdrościł człowiekowi szczęścia, wybrania i bliskości z Bogiem i uwiódł człowieka, uprowadził go ze sfery Bożego światła w cień ułudy. Zatruł jego naturę i nakłonił do grzechu. Człowiek znalazł się w konflikcie z samym sobą, z Bogiem i z innymi ludźmi. Bóg mógłby może nawet mu przebaczyć, lecz Zazdrosny Oskarżyciel zaczął prowadzić księgę z wykazem ludzkich grzechów, udowadniając nieustannie Stwórcy, iż człowiek nie jest godzien Jego miłości. Następujące po sobie ludzkie pokolenia zamiast w sferę Bożego Światła wędrowały w ciemności Otchłani bez wyjścia. W tych głębinach przechowywany był nieszczęsny zwój ze spisem ludzkich win. Ciemność Otchłani rzucała złowrogi cień na ludzkie dzieje i serca, tak głęboki, że na ziemi dochodziło do całkowitego zaciemnienia obecności Boga. Człowiek zapomniał o swoim Stwórcy i przestał Mu ufać. Zły triumfował.

Bóg jednak postanowi doprowadzić do tego, by człowiek był przy Nim i by aniołowie mu służyli. Jak jednak można było tego dokonać, skoro ludzie rodzili się zatruci grzechem, ze skłonnością do nieposłuszeństwa? Gdy zgrzeszyli Zły natychmiast zapisywał ich winy i brał ich w posiadanie. Po śmierci oskarżał ich przed Stwórcą i sprowadzał do Otchłani. Stwórca stanął przed problemem, nie mniejszym niż samo stworzenie. Jak być bardziej przebiegłym od Przebiegłego Oskarżyciela? Jak bez zniszczenia wszystkiego – wszystko odnowić?

Bóg ponowie schylił się ku ziemi i oczyścił małą cząstkę stworzenia – była to młoda kobieta z zapomnianego miasteczka na prowincji rzymskiego Imperium. Na imię miała Maria, a miasteczko nazywało się Nazaret. By ukryć jeszcze bardziej cały zamysł, sprawił, by kobieta pozostała Dziewicą, a jednocześnie stała się Matką. Zły o całej sprawie zorientował się za późno. Gdy urodziło się dziecko, w porywie gniewu usiłował je zabić rękami siepaczy Heroda. Kiedy mu się nie udało, zaniechał dalszych działań, uważając, że Kobieta i Dziecko nie mogą zmienić istoty stworzenia i dziejów. Odstąpił od nich – jednak tylko do czasu. Chłopiec – noszący imię Jezus – dorósł, Jego dobre czyny stały się jawne, serce było odporne na pokusy, a nauka pełna mocy i popierana cudami. Zdawał się On kroczyć po ziemi w całkowitej niewinności, służąc jedynie Bogu. Coraz więcej ludzi podążało za Nim i za Jego nauką – podziwiali Go nawet aniołowie. Gdy Jezus zaczął wskrzeszać zmarłych, Zły zrozumiał, że Jego władza jest zagrożona. Zorganizował pełen zamieszania, lecz sprawnie przeprowadzony proces i wyrok, w wyniku których Jezus został zamordowany. Była to zbrodnia doskonała: zanim zorientowano się w sytuacji, ten niewinny Człowiek już nie żył i nie było nawet wiadomo, kto tego dokonał – wszystko rozegrało się między Piatem, Annaszem, Kajfaszem, żydowskim tłumem i rzymskimi żołnierzami.

Zły triumfował. W chwili śmierci Jezusa zapanowała ciemność, nie ocalił Go żaden człowiek, ani żaden anioł. Wydawało się, że zapomniał o Nim nawet Bóg. Przeznaczeniem Jezusa, jak wszystkich innych ludzi, była Otchłań, dokąd Zły beż najmniejszych wahań Go sprowadził. Upojony zwycięstwem, nie zorientował się, że nie może Go tam zatrzymać – Jezus był bowiem bez grzechu i nie było Jego winy na zwoju. Zły nie posiadał nad Nim władzy. Gdy Jezus zstąpił do Otchłani, obezwładnił Złego, zabrał zwój z zapisanymi winami ludzi, wyważył wrota Otchłani
i wyszedł, wyprowadzając z sobą Adama, Ewę i wielu, którzy mimo pobytu w Otchłani nie utracili do końca nadziei. Kiedy na skutek protestów Oskarżyciela Ojciec zapytał: Co czynisz Synu? Oni są winni!, Jezus pokazał zwój, przebity bok i powiedział: Nabyłem ów zwój i zapisane w nim winy za cenę mojej krwi. Oskarżyciel nie ma dowodów – nie ma dowodów na to, by tych ludzi trzymać w Otchłani. Ojcze, przebacz im w Moje Imię. Ojciec nie był w stanie oprzeć się takiej cenie. Wybaczył. Dzięki Jezusowi ludzie odzyskali drogę do Boga, a Otchłań straciła nad nimi moc. Po tym wszystkim Syn sprowadził do nieba swoją Matkę Marią, sadzając Ją obok siebie tak, że służą Jej aniołowie.
(M. Bielawski, Blask ikon, Kraków 2005, ss. 96-99)

Oto Twoja odwieczna historia wpisana w odwieczną historię Boga.
Niech Zmartwychwstanie Jezusa – nadzieja wieczności – wzbudzi w Tobie pragnienie wieczności!


Bibliografia użyta w opracowaniu:

  • VV., Le ricchezze dell’Oriente cristiano, Milano 2004
  • VV., L’icona. Canone, colore e tecnica, Siracusa 2004
  • VV., Icone e Santi d’Oriente, Milano 2004
  • Adamska A., Teologia piękna na przykładzie ikon Andreja Rublowa, Kraków 2003
  • Ange D., Dalla Trinità all’Eucaristia, Milano 1999
  • Arledler G., Abitare la bellezza che salva, Milano 2002
  • Babolin S., Icona e conoscenza, Roma 1990
  • Bastiaansen L., Ikony Wielkiego Tygodnia, Kraków 2003
  • Bielawski M., Blask ikon, Kraków 2005
  • Bielawski M., Oblicza ikony, Kraków 2006
  • Bongiorno A., Lo splendore delle icone, Milano 2005
  • Bułgakow S., Ikona i kult ikony, Bydgoszcz 2002
  • Bunge G., Inny Paraklet, Tyniec 2005
  • Cazzago A., L’icona della Trinità di Rublev, Adro 2002
  • Drobot G., La lettura della icone, Bologna 2000
  • Evdokimov P.-N., Teologia della bellezza, Milano 1990
  • Elwich B., Duchowość i filozofia, Kraków 2006
  • Gharib G., Icone di Santi, Roma 1990
  • Gharib G., Le icone di Cristo, Roma 1993
  • Gharib G., Le icone di Natale, Roma 1995
  • Janocha M., Ikona Zwiastowania, Poznań 2002
  • Jazykowa I., Świat ikony, Warszawa 2003
  • Klauza K., Ikona Narodzenia Pańskiego, Warszawa 2000
  • Klauza K., Ikona Chrztu Pańskiego, Warszawa 2000
  • Klauza K., Ikona Ukrzyżowania, Warszawa 2001
  • Klauza K., Ikona Zesłania Ducha Świętego, Warszawa 2001
  • Klauza K., Ikona zstąpienia do Piekieł, Warszawa 2001
  • Klauza K., Ikona Zwiastowania, Warszawa 2001
  • Klauza K., Ikona Wniebowstąpienia, Warszawa 2001
  • Leonard A.-M., Trinità Eterna, Milano 1999
  • Passarelli G., Iconostasi, Milano 2003
  • Peiretti A., Pregare con le icone, Milano 1997
  • Pek K., Ikona liturgiczna, Warszawa 1999
  • Schmidt H. i M., Il linguaggio della immagini, Roma 1988
  • Senndler E., L’icona immagine dell’invisibile, Milano 1985
  • Sesino L., Sapersi amati, Torino 2006
  • Špidlik T., Manuale di spiritualità, Piemme 2005
  • Vaccarella A., Le icone del Natale, Milano 2004

o. Mariusz Wójtowicz OCD