Człowiek «zdobyty przez Chrystusa»

Człowiek "zdobyty przez Chrystusa". Człowiek, którego duch po wszystkich ciężkich doświadczeniach poprzedniego życia - a także poprzez te doświadczenia, które tak wiele kosztowały - odkrywa pełne znaczenie Chrystusowych słów z wieczernika (...)

Jan Paweł II



Jan Paweł II odczytuje formułę kanonizacyjną

Homilia wygłoszona przez Jana Pawła II dnia 17 listopada 1991 roku w czasie Mszy świętej kanonizacyjnej na Placu św. Piotra w Rzymie.

„Co ty tu robisz Eliaszu? (…) Wyjdź, aby stanąć na górze wobec Pana”! (1 Krl 19,9. 11).

Bł. Rafał Kalinowski, którego dzisiaj Boża Opatrzność pozwala nam ogłosić świętym Kościoła Chrystusowego, należy do prastarej tradycji proroka Eliasza. Tradycja ta związana z górą Karmel w Ziemi Świętej, odżyła w Nowym Testamencie, wydając bogaty plon powołań kontemplacyjnych i wiele owoców szczególnej świętości.

Rok bieżący jest dla Karmelu jubileuszowym z powodu czterechsetnej rocznicy śmierci św. Jana od Krzyża, doktora Kościoła, który przy boku, św. Teresy od Jezusa, również ogłoszonej doktorem Kościoła przez Pawła VI, podobnie jak św. Katarzyna ze Sieny, przyczynił się do odnowy życia karmelitańskiego w obu gałęziach: męskiej i żeńskiej.

Od tamtego stulecia świętych Teresy od Jezusa i Jana od Krzyża wezwanie skierowane niegdyś od Eliasza odzywa się wciąż nową siłą w pokoleniach synów i córek Karmelu.

Pozdrawiam serdecznie delegację rządu polskiego z panem prezydentem Lechem Wałęsą na czele, a także delegację Litwy, wraz z panem Vytautasem Landsbergisem, przewodniczącym Rady Najwyższej Republiki Litewskiej. Drodzy bracia, którzy przybyliście tutaj z wolnej już Litwy, witam gorąco wszystkich: biskupów, kapłanów oraz wiernych, i błogosławię z serca wasz umiłowany naród. Moje pozdrowienie kieruję także do ks. kard. Prymasa Polski, do obecnych tutaj księży kardynałów i moich braci w biskupstwie przybyłych z Polski, z Litwy, Rosji, Białorusi i Ukrainy. Witam z całego serca wszystkich pielgrzymów przybyłych z Korei, Francji, Belgii, Holandii, Hiszpanii, Austrii, Niemiec, Węgier, Malty, Stanów Zjednoczonych Ameryki i Italii.

„Wyjdź, aby stanąć na górze wobec Pana”. Kiedy Rafał (przedtem: Józef) Kalinowski usłyszał to wezwanie, miał już za sobą długą i trudną drogę życia – a była to „droga przez mękę”, podobnie jak droga Eliasza; zanim dane mu było odpowiedzieć: „Żarliwością rozpaliłem się o chwałę Pana, Boga Zastępów” (1 Krl 19, 10), odpowiadał już przedtem z żarliwością i ofiarą, jaką składał na ołtarzu swej ziemskiej ojczyzny, swego udręczonego narodu.

Polskie powstanie r. 1863 przeciw potędze caratu, który ciemiężył rodaków, było przez wielu uważane za walkę straceńczą, bez możliwości zwycięstwa. Jednakże znajdowali się tacy, którzy nie cofnęli się przed tym bohaterskim krokiem. Do nich Józef Kalinowski, z wykształcenia inżynier wojskowy, który powiedział między innymi: „Ojczyzna nie krwi, ale potu potrzebuje”. Widząc jednak innych gotowych do walki, poczuł się zobowiązany także on oddać swoje życie.

Przystąpił bowiem do powstania, uczestnicząc nawet w pracach rządu powstańczego, który miał swoją siedzibę w Wilnie. Został aresztowany, skazany na śmierć, ale wyrok ten zamieniono mu na ciężką katorgę syberyjską.

Zanim dane mu było wejść na drogi życia karmelitańskiego, gdzie przybliżył się do doświadczenia „ciemnej nocy” wiary, nadziei i miłości Boga samego, Chrystus przeprowadził go naprzód przez „ciemną noc” miłości ziemskiej Ojczyzny.

Po dziesięciu latach powrócił z Syberii i poświęcił się wychowaniu księcia Augusta Czartoryskiego, który potem został salezjanem, a dzisiaj jest czcigodnym sługą Bożym.

„Wyjdź, aby stanąć na górze wobec Pana”. Życie karmelitańskie rozpoczął, mając już skończone 42 lata. W ciszy i skupieniu kontemplacji kryje się inny „ruch”. Jest to ten „ruch”, o jakim mówi św. Paweł: „zapominając o tym, co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyznaczonej mecie (…), do jakiej Bóg wzywa (…) w Chrystusie Jezusie” (Flp 3, 13-14).

Ten „ruch” ducha ludzkiego – „ruch w górę” – posiada swą szczególną intensywność. Jest to intensywność wyrzeczenia, które jest źródłem szczególnej twórczości w Duchu Świętym. „Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa (…) bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim (…) przez poznanie Jego: zarówno mocy Jego zmartwychwstania, jak i udziału w Jego cierpieniach, (…) abym też [to] zdobył, bo i sam został zdobyty przez Chrystusa Jezusa” (Flp 3,8-10.12).

Rafał Kalinowski po przyjęciu święceń kapłańskich oddaje się pracy w winnicy Pańskiej. Był cenionym spowiednikiem i kierownikiem duchowym. Uczył wzniosłej umiejętności miłowania Boga, Chrystusa, Matki Bożej, Kościoła i bliźniego. Poświęcał wiele godzin temu ukrytemu apostolstwu. Zawsze skupiony, zawsze zjednoczony z Bogiem, człowiek modlitwy, posłuszny i zawsze gotowy do wyrzeczeń, do postów i do umartwienia.

Człowiek „zdobyty przez Chrystusa”. Człowiek, którego duch po wszystkich ciężkich doświadczeniach poprzedniego życia – a także poprzez te doświadczenia, które tak wiele kosztowały – odkrywa pełne znaczenie Chrystusowych słów z wieczernika: „Jak mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem (…) nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15, 9. 13).

– Oddaje życie… za rodaków, dla większej wspólnej sprawy. „Ojczyznę ziemską ukochał tak, że dla tej sprawy wybrał śmierć” – jak to już miałem okazję powiedzieć przy jego grobie w Czernej 15 listopada 1966 roku.

– Oddaje życie… „z miłości do ojczyzny wiekuistej” – jak powiedziałem na tym samym miejscu – przez karmelitańską profesję, aby jeszcze pełniej miłować na podobieństwo Chrystusa stając się Jego przyjacielem: „Wy jesteście przyjaciółmi moimi” (J 15, 14).

– Oddaje życie… za bliskich poprzez kapłańską służbę, zachęcając wszystkich do doskonałości i do świętości. Staje się on modlitwą i pracą, pragnąc uczynić się „własnością innych”.

– Oddaje życie… za sprawę jedności Kościoła. Płonie pragnieniem ujrzenia zjednoczonych w tej samej owczarni braci prawosławnych, pełen nadziei we wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny, tak bardzo przez nich czczonej.

Raduj się miasto rodzinne świętego, z sanktuarium w Ostrej Bramie. Raduj się Wilno. Raduj się, ziemska Ojczyzno o. Rafała Kalinowskiego.

Oto wstępuje do chwały ołtarzy twój syn: już drugi – po bracie Albercie Chmielowskim – uczestnik powstania narodowego z 1863 r. zostaje dziś ogłoszony świętym Chrystusowego Kościoła.

Raduj się, święty Karmelu, duchowa ojczyzno o. Rafała – raduj się w roku twojego jubileuszu!

Święci są dojrzałym owocem królestwa Bożego na ziemi. W nich w sposób szczególny wypełnia się Chrystusowe wybranie: „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i owoc wasz trwał” (J 15, 16) – ażeby owoc twój trwał, o. Rafale!

Raduj się Matko Polsko! Raduj się Litwo!
Raduj się Bogurodzico, Matko Karmelu!
Raduj się Bogurodzico Dziewico, Polski Królowo!
Matko Kościoła, Matko wszystkich ludów!


L’Osservatore Romano, wydanie polskie, 1991, nr 12, str. 21-22.