Mistrzyni modlitwy

Św. Teresa doświadczyła sama prawie wszystkich rodzajów modlitwy, wszystkich jej stopni i efektów, i dała im swoją interpretację.

s. Immakulata Adamska OCD, Dziedzictwo ducha



Najważniejszym elementem duchowości terezjańskiej jest modlitwa, będąca jednocześnie życiem, posłannictwem i charyzmatem. Święta Matka przejęła się dogłębnie ewangelicznym klimatem, w jakim modlił się Chrystus i jaki stwarzał Apostołom, gdy uczył ich modlitwy. „Venite seorsum” – chodźcie na osobność – to było jej hasło, w myśl którego tworzyła swoje ustronne Karmele. Do samotnej modlitwy Jezusa odwołuje się pisząc: „Pierwsza nauka, jaką nam ten Mistrz niebieski daje, jest ta, byśmy się modlili na osobności, jak On sam zawsze to czynił, ile razy się modlił; nie żeby tego potrzebował dla siebie, ale by nas pouczyć swoim przykładem”. Teresa nazywa modlitwę „przyjacielskim obcowaniem z Bogiem i wylaną, wielekroć powtarzaną rozmowę z Tym, o którym wiemy, że nas kocha”. Bóg – Przyjaciel, zawsze obecny i kochający, pragnie jedynie odpowiedzi miłości na miłość – oto teologiczne ramy modlitwy św. Teresy. Z upodobaniem wyszukuje sceny ewangeliczne, gdzie Chrystus jest samotny, i chce Mu dotrzymać towarzystwa.

Od dzieciństwa fascynuje ją obraz Jezusa rozmawiającego z Samarytanką. „Choć nie rozumiałam wówczas jej głębokiego znaczenia tak, jak dziś je rozumiem, błagałam jednak Pana po wiele razy, aby mi dał tej wody: Domine, da mihi hanc aquam„. Później jej relacja do Chrystusa staje się bardziej wewnętrzna – szuka Go w sobie. Tu inicjatywę przejmuje już sam Bóg, wprowadzając ją w siebie. Proces poszukiwania z „szukaj Mnie w tobie” zmienia się na „szukaj siebie we Mnie”.

Z modelu ewangelicznego wypłynęło umiłowanie Modlitwy Pańskiej. „Jakież dzięki należą się Panu za tak wzniosłą doskonałość tej modlitwy ewangelicznej! Wskazuje ona na mądrość tego Mistrza, który nas jej nauczył, i każda z nas, córki, może ją uważać jakby dla niej samej ułożoną. Zdumiewam się widząc, że w tak niewielu słowach zawarta jest cała kontemplacja i doskonałość tak, iż można obyć się bez innej książki i dość byłoby zgłębić tę jedną”. W swoistym komentarzu do „Ojcze nasz” zamyka św. Teresa całą swą naukę i doświadczenie modlitewne. Z niezwykłą intuicją bib1ijną przenika każde słowo Modlitwy Pańskiej i ukazuje siłę jej działania na życie i postawy; uczy także ze znajomością egzegety, jak po tych stopniach wznieść się do stanu kontemplacji i wypełnić pragnienie Jezusowego Serca, aby dusza i On stali się jedno. „A do tej miłości – pisze Święta – nikomu z nas nie wzbrania się przystępu, bo Pan mówi: «A proszę nie tylko za nimi, ale i za tymi, którzy dla słowa ich uwierzą we Mnie» i dodaje: «Jam w nich»”.