Żywy płomień Miłości – prawda

Tytułowy żywy płomień miłości symbolizuje dla świętego różne przymioty Boga. Jednym z nich jest prawda. Chcąc wyjaśnić istotę tego przymiotu, św. Jan od Krzyża przywołuje w pierwszej strofie tego poematu obraz kawałka świeżego drewna rzuconego do ogniska.

Świeże drewno w zetknięciu z ogniem skwierczy, syczy, wydziela soki. Tak zachowuje się człowiek, a właściwie skażona grzechem i własną pożądliwością natura ludzka, która w zetknięciu ze światłem Bożej miłości, w blasku, którego człowiek poznaje prawdę o sobie. Jest to bardzo bolesne widzieć świętość Boga i własną nędzę. Nie dziwi więc fakt, że św. Piotr stając oko w oko z Bożą miłością i wszechmocą powiedział: „Odejdź ode mnie Panie, bo jestem człowiek grzeszny” (Łk 5,8). Nie boi się miłości Bożej, ale własnej nędzy i słabości. Nie chce jej poznać. Nikt tak naprawdę nie chce i dlatego się przecie niej buntuje.

Natura skażona grzechem nie chce łatwo dać za wygraną. Dlatego syczy, skwierczy, gdy w zetknięciu z ciepłem Bożej miłości ulatują z niej kłamstwa, grzechy, z którymi już się przyzwyczaiła żyć. Pamiętajmy jednak, że ta boża prawda ma moc wyzwolenia człowieka, może sprawić, że, gdy cierpliwie podda się on temu bolesnemu procesowi, to stanie się prawdziwie dzieckiem Boga, wolnym od tego, co wykrzywia i zniekształca jego obraz.

br. Tomasz Kozioł OCD