Symbole Teresy: Czynszownicy


O, jakże nędzny jest ten świat! Nieskończone dzięki czyńcie Bogu, córki, żeście z łaski Jego porzuciły to marne zbiorowisko, gdzie w człowieku uważa się za wartościowe nie to, co ma sam w sobie, ale co mu przynoszą jego dłużnicy i czynszownicy! A gdy bogactw zabraknie, rozwieje się i sława. Macie tu przedmiot do rozmowy i rozrywki w czasie rekreacji waszych; wspominajcie sobie tylko na tę mądrość, na te śmieszne błahostki, w jakich słudzy tego świata pędzą dni swoje, a uśmiejecie się szczerze.

(DD 22,5)

Wartości, którym hołduje świat są niegodne człowieka, ponieważ go poniżają i degradują. Świat i ci wszyscy, którzy myślą według jego wskazań, traktują innych instrumentalnie, przedmiotowo. Patrzą na nich jedynie przez pryzmat korzyści, jakie dzięki nim mogą zdobyć. Jeśli takowych się po kimś nie spodziewają, taki ktoś nie przedstawia dla nich żadnej wartości. Św. Teresa mówi tutaj coś ważnego, co niejako wypływa z jej antropologii. Otóż, o wartości człowieka świadczy jego wnętrze, a nie to, co widać na zewnątrz, jak chociażby: zdrowie, uroda, majętność, pozycja, honory, pochodzenie, prestiż, posiadanie szlachectwa, bądź jego brak. Jednym słowem, to wszystko, co krytykowała Teresa, z czym walczyła w swoich klasztorach, przed czym chciała chronić, zakładane przez siebie gołębniki. Każdy człowiek jest wartościowy, bo ma duszę nieśmiertelną, a jego wnętrze jest pałacem, w którym mieszka sam król- Bóg wszechmocny. Patrzenie na człowieka tylko przez pryzmat tego, co światowe jest jego degradacją. Śmieszni są ci, którzy właśnie tak patrzą na innych i przez pryzmat tych wartości ich oceniają. Trzeba popatrzeć na człowieka po Bożemu, czyli tak, jak patrzy Bóg. Każdy jest dzieckiem Boga, odkupionym Jego najświętszą krwią, przeznaczonym do życia wiecznego z Nim w Królestwie Bożym. O tym nigdy nie należy zapominać. Do takiego patrzenia na innych wszyscy są wezwani, a szczególnie ci, którzy Bogu poświęcili całe swoje życie

br. Tomasz Kozioł OCD

fot.unsplash.com

Zobacz pozostałe Symbole Teresy: