Życie św. Jana od Krzyża

Duchowość



Duchowość można traktować jako naukę i jako życie. Nauka stanowi zbiór zasad wyprowadzonych z życia i służących życiu duchowemu. Duchowość jest przede wszystkim osobistym życiem duchowym jakiegoś człowieka, na które składają się jego myśli, formy modlitewne, szczególne praktyki i otrzymywane łaski. W tym znaczeniu jest ona synonimem pobożności, a na gruncie chrześcijańskim może być utożsamiona ze świętością. Duchowość jest konkretną formą świętości, jaką wierni realizują zależnie od warunków, w jakich żyją. Między świętością a duchowością zachodzi taka różnica jak pomiędzy istotą rzeczy a formą, którą ona może konkretnie przybierać. Duchowość jest następnie nauką, która zgłębia i głosi zasady autentycznej pobożności; nauką duchową sformułowaną w pismach danego autora na podstawie jego osobistego doświadczenia duchowego. W tym znaczeniu duchowość utożsamia się z doktryną duchową, z poznaniem życia duchowego, zwłaszcza w naszym chrześcijańskim rozumieniu.

Odpowiadając na pytanie, czym jest duchowość, wymieniamy rzeczywistość przeżywaną przez chrześcijanina (zwłaszcza świętego) oraz naukowe studium tej rzeczywistości.

Jan od Krzyża prowadził głębokie życie duchowe, co potwierdził Kościół, ogłaszając go w 1726 roku świętym. Hiszpański mistyk stworzył także system doktryny mistycznej, opierając się głównie na swoim doświadczeniu mistycznym. Można więc mówić także o doktrynie mistycznej. Z uwagi na ścisły związek jego osobistego życia duchowego z nauką mistyczną, wyrażenie „duchowość Jana od Krzyża” posiada bardzo podobną treść zarówno w odniesieniu do jego osobistej drogi duchowej, jak i w odniesieniu do systemu mistycznego.

Istotne elementy duchowości Jana od Krzyża można ująć w dwóch punktach: cel i droga prowadząca do niego. Obydwa nieodłączne od siebie.

Cel i droga. Ideał życia i podstawę mistycznej doktryny św. Jana od Krzyża stanowi zjednoczenie z Bogiem w wierze, nadziei i miłości, cel do jakiego zmierza ludzki wysiłek i działanie Boga. Święty Jan od Krzyża opisuje właśnie drogę do zjednoczenia. Stwierdza to bardzo wyraźnie na początku Drogi na Górę Karmel, kiedy mówi, że cała ta nauka dotyczy „wysokiego stopnia doskonałości, który tu nazywamy zjednoczeniem duszy z Bogiem” (Droga na Górę Karmel, Założenie). Świadomie wybiera termin zjednoczenie, by go używać na określenie tego, co inni nazywają doskonałością lub świętością.

Przez użycie terminu zjednoczenie, istoty świętości automatycznie szukamy w osobowej relacji z Bogiem. Bo istotnie, zanim przyjdą wymagania moralne, człowiek ochrzczony zostaje wprowadzony do Bożej rodziny, wcześniej oczyszczony z grzechu pierworodnego, obdarowany wszystkim, co będzie mu konieczne do życia jako dziecko Boga i Jego przyjaciel. Zanim postawi pierwszy krok w kierunku Boga, już znajduje się w Bogu. Czy nie tak jest również w naturalnej rodzinie? Dziecko jest normalnym biegiem rzeczy kochane, zanim się narodzi, a kiedy się narodzi, nie musi nic robić, by zasłużyć sobie na miłość rodziców, wystarczy, że jest. Można długo kontemplować miłość matki do dziecka i zachwycać się jej wspaniałomyślnością. Bywa przecież, że dziecko zejdzie na manowce i znajduje się w powszechnej nienawiści, ale matka jest zdolna miłować nawet zwyrodniałego syna. Nic dziwnego, że Pismo Święte wskazuje na miłość matki, by nas pouczyć o naturze miłości Boga Ojca. „Czyż może zapomnieć matka o swoim dziecięciu?” Oczywiście, nie Bóg naśladuje miłość matki, ale matka naśladuje miłość Boga. Bóg pozwala ludziom uczestniczyć w swojej miłości, na którą nie trzeba sobie zarabiać przez uczynki, gdyż jest ona wspaniałomyślna i darmowa. Rola uczynków wiary i miłości jest inna.

Przez użycie terminu zjednoczenie, świętość od razu może być rozumiana jako wzrastająca osobowa zażyłość z Bogiem. Zarówno termin „świętość”, jak i „doskonałość” ma wydźwięk statyczny. Ktoś jest święty lub doskonały; ktoś dąży do świętości lub doskonałości, ale dopóki dąży, nie jest ani święty, ani doskonały. Tymczasem teologiczna prawda jest inna: człowiek podczas całego życia wiary zanurzony jest w Bogu i albo pogłębia swoje więzy z Nim, albo je osłabia. Termin zjednoczenie pozwala na rozumienie świętości jako procesu wzrastającej zażyłości z Bogiem, która oczywiście owocuje życiem moralnym, wspólnotowym czy nawet nadzwyczajnymi łaskami mistycznymi.

Osiągnięcie tego ideału posiada następujące po sobie etapy: doświadczenie Bożej miłości, następnie poszukiwanie boskiego Oblubieńca pośród ciemności nocy – i w końcu ponowne spotkanie, zjednoczenie. Naruszenie tej kolejności sprawia, że Jan od Krzyża jest błędnie interpretowany czy w ogóle rozumiany, zwłaszcza w kwestii radykalizmu wyrzeczenia. Dla ścisłości trzeba jednak zaznaczyć, że wymienione etapy nie mogą być traktowane wyłącznie chronologicznie, ale powinny być także uznane za źródła zjednoczenia. Na każdym etapie drogi duchowej człowiek znajduje się pod wpływem miłości Boga, nawet jeżeli jej nie doświadcza emocjonalnie, na każdym etapie konieczna jest wspaniałomyślna odpowiedź całym życiem, co wymaga ofiary, i podczas całego procesu zjednoczenia Bóg coraz bardziej jednoczy człowieka ze Sobą i stopniowo go przemienia.

Wiele błędów w interpretacji św. Jana od Krzyża ma swoje źródło w opuszczeniu któregoś z tych elementów albo umieszczeniu na pierwszym miejscu tego, co jest drugorzędne. Nie można uważać wyrzeczenia za pierwszy etap drogi do zjednoczenia. Tak nie było w życiu Jana od Krzyża i tak nie jest w jego dziele pisarskim.



Początkowe doświadczenie miłości


Pierwszym krokiem w życiu i doświadczeniu duchowym Jana od Krzyża jest zakosztowanie Bożej miłości i poszukiwanie Boga. W pisarskim jego dziele, droga do Boga zaczyna się od doświadczenia miłości (por. Pieśń duchowa, Założenie). Zanim przyjdą wyrzeczenia, człowiek musi zapalić się miłością Chrystusa i do Chrystusa. „Jakże się może podnieść do Ciebie człowiek zrodzony w nędzy, jeśli Go Ty nie podniesiesz tą ręką, którąś go stworzył?”.

Potrzebne jest pewne początkowe doświadczenie Boga, by człowiek niejako sprowokowany do poszukiwania głębszego zjednoczenia z Nim, rozpoczął poszukiwanie. To poszukiwanie z natury rzeczy pociąga za sobą wyrzeczenia. Jak mógłby ktoś podjąć się tak trudnej drogi, gdyby nie płonął pragnieniem dotarcia do jej celu?



Droga przez „noc”


Noc jest wynikiem obecnej już w sercu miłości, która pragnie się powiększać. Świadomy wybór miłości Boga każe wyrzec się innych miłości i nawet innych sposobów życia, które dotąd były czymś normalnym. Noc Janowa nie jest nakreślonym przez niego planem działania, by dojść do pełni miłości. Jest konsekwencją ukrytego miłosnego Bożego działania. Ma miejsce zawsze w życiu nawróconego chrześcijanina; ma miejsce w życiu takiego chrześcijanina, który Boga wybrał i postawił na pierwszym miejscu. „Kto jest naprawdę zakochany, odrywa się natychmiast od wszystkiego innego, by jeszcze więcej pozyskać z tego, co miłuje” (Pieśń duchowa, 29, 10).

Noc jest drogą, którą muszą kroczyć wszyscy chrześcijanie, stąd doktryna Jana od Krzyża w tym względzie jest niezwykle cenna. Trzeba jednak odróżnić istotę nocy od jej przejawów. Janowa noc nosi na sobie znamiona jego osobistego doświadczenia i epoki. Noc współczesnego chrześcijanina podlega tym samym zasadom, lecz w swoich psychofizycznych przejawach może się bardzo różnić od Janowej.



Względna pełnia miłości


Przy końcu tej drogi mamy pełnię tej samej miłości, która na początku przynaglała go do poszukiwania, a wśród nocy podtrzymywała i umacniała, nadając sens całemu temu procesowi zjednoczenia w miłości. Przy końcu drogi spotyka Boga i wszystko to, co wydawało mu się, że stracił podczas nocy.

„O Boże mój, któż Cię nie znajdzie według swej woli i pragnienia, gdy Cię szuka z czystą i pełną prostoty miłością? Wszak Ty sam ukazujesz się pierwszy i wychodzisz na spotkanie tych, którzy Cię szukają?” (Słowa światła i miłości, 2).

On sam jest tego najlepszym dowodem. Spotkał Boga w pełnym świetle wiary, w mistycznym doświadczeniu. Widzi Boga w całym swoim życiu i objawia Go swoim życiem. Współpracę z uprzedzającą miłością Boga obrazuje pięknym porównaniem.

„On zwraca nasze pragnienia do miłości, której pragniemy najwięcej, ażebyśmy większe ofiary mogli czynić i większej wartości nabierali. Lecz wszystko tylko krótko trwa, wszystko trwa tylko do podniesienia noża, a później zostaje Izaak żywy z obietnicą licznego potomstwa”.

Konfrontacja drogi duchowej z podstawowymi dziełami. Należy pamiętać o relacji poszczególnych dzieł Świętego do procesu zjednoczenia z Bogiem. We wszystkich swoich dziełach hiszpański mistyk mówi o jednym i tym samym procesie uświęcenia, a każde z dzieł zawiera jakiś specyficzny aspekt tego procesu. Coś na podobieństwo sprawozdania z jakiejś ekspedycji, na temat której pisze się np. trzy relacje: w jednej omawia się dokonane odkrycia, w innej napotkane trudności, jeszcze w innej miłe niespodzianki. Każda relacja uwzględnia całość ekspedycji, jednak eksponuje tylko pewne fakty, nie wszystkie. Sumując te relacje razem, możemy mieć obraz całości z różnych punktów widzenia.

Jan od Krzyża czyni podobnie w odniesieniu do procesu uświęcenia. Omawia w nim czynny wkład wierzącego (Droga na Górę Karmel), dzieło oczyszczenia biernego, które ma miejsce w już zaawansowanym życiu duchowym (Noc ciemna), rozwój miłości pomiędzy duszą oblubienicą a Oblubieńcem Chrystusem (Pieśń duchowa), szczyty mistycznego zjednoczenia i przedsmak chwały nieba (Żywy płomień miłości).

Na początku Drogi na Górę Karmel św. Jan od Krzyża kreśli swój pisarski plan, przewidując dla każdego z czterech wymiarów „nocy” osobny traktat: o oczyszczeniu czynnym zmysłów będzie mówił w pierwszej części Drogi, o oczyszczeniu czynnym ducha w drugiej i trzeciej części, co zaś dotyczy oczyszczenia biernego – w części czwartej (por. Droga na Górę Karmel, I, 1, 2). Ten wstępny plan nie doczeka się proporcjonalnego i wyczerpującego rozwinięcia. Pierwsza księga Drogi mówi raczej ogólnie o „nocy”: o jej istocie, konieczności. Miał to być komentarz pierwszej strofy poematu En una noche oscura, tymczasem wyszedł z tego raczej traktat o życiu duchowym. Autor po napisaniu 13 rozdziałów zdążył skomentować pierwszy werset strofy, więc w rozdziałach 14. i 15. zajmuje się komentarzem reszty strofy i przechodzi do drugiej i trzeciej księgi darując sobie styl komentarza. Nie trzyma się też zapowiedzianego schematu: zmysły-duch. Trudność trzymania się takiego schematu pochodzi chyba stąd, że ma przed oczyma dynamikę procesu duchowego i chciałby ją oddać na piśmie, tymczasem taki podział nie bardzo na to pozwala.

Większe rozbieżności od zapowiedzianego schematu dotyczą aspektu biernego „nocy”. „Noc bierna” zmysłów omawiana jest w pierwszej księdze Nocy, „noc ducha” – w drugiej. W pierwszej księdze Nocy zajmuje się jednak głównie przejściem od medytacji do kontemplacji. Noc ciemna jest przedłużeniem wykładu całego dzieła Drogi. Jest to jednakże dzieło zupełnie inne, bardziej dynamiczne. Prawdopodobnie dlatego, że tutaj omawia doświadczenie, które sprowokowało go do napisania poematu En una noche oscura, a także dzięki pojawieniu się w tej księdze pojęcia kontemplacji wlanej.

Obydwie księgi zawierają na początku poemat „nocy” i obydwie chcą być jego komentarzem począwszy od pierwszej strofy. Co więcej, sama księga Nocy rozpoczyna komentarz pierwszej strofy dwa razy: z punktu widzenia „nocy zmysłów” i z punktu widzenia „nocy ducha”. Obydwie księgi uzupełniają się wzajemnie i wyjaśniają jedna w świetle drugiej. Pozostał zatem do opisania odcinek końcowy drogi duchowej, wyrażony w symbolu „nocy” przez świt.

Pieśń duchowa zawiera opis całej drogi duchowej i jest jedynym ukończonym komentarzem. W nim Autor patrzy na życie duchowe z punktu widzenia miłości pomiędzy duszą a jej Oblubieńcem Chrystusem, przez co uzupełnia opis etapów procesu omawianych w innych dziełach i daje opis końcowego odcinka drogi duchowej.

Żywy płomień miłości odnosi się do ostatniego etapu drogi, ale tutaj pułap życia duchowego jest o wiele wyższy niż przy omawianiu tego etapu w Pieśni.

Dzieła uzupełniają się więc wzajemnie, jako że wzięte razem opisują w sposób wystarczający cały proces duchowy. Wszystkie cztery komentarze są od siebie niezależne, a jednocześnie uzupełniają się nawzajem i to w sposób zamierzony przez Autora, dając opis drogi duchowej od początku do końcu z punktu widzenia tak oczyszczenia, jak i zjednoczenia.

Jan od Krzyża jest mistrzem duchowym o zasięgu uniwersalnym. Historia chociażby św. Teresy od Dzieciątka Jezus, św. Teresy Benedykty od Krzyża (Edyty Stein) i wielu osób także spośród laikatu (warto tu przypomnieć, że hiszpański mistyk Żywy płomień miłości napisał na prośbę osoby świeckiej – Anny de Peđalosa), pokazuje, że Doktor Mistyczny poprzez swoje dzieła ofiaruje bardzo skuteczną pomoc na drodze osobistej wiary, pomimo że krajobraz duchowej drogi każdego jest nieco inny.