Z Teresą do Avila – misja wśród zakonnic

Jan od Krzyża przybył do Avila prawdopodobnie latem 1572 z bratem, którego później zastąpią inni karmelici bosi. Początkowo ojciec Jan mieszkał w klasztorze del Carmine, a do La Encarnación przychodził tylko, żeby spowiadać. "Klasztor del Carmine znajduje się w mieście, przy północnym murze, prawie naprzeciw klasztoru La Encarnación".

o. José Vicente Rodrígues OCD, Bóg mówi pośród nocy, Wydawnictwo Karmelitów Bosych, Kraków 1991.

Teresa wybiera ojca Jana



W październiku 1571, po pokonaniu olbrzymich trudności, które miały w sobie coś tak dramatycznego, że aż śmiesznego i nieprawdziwego, Teresa od Jezusa została przeoryszą klasztoru La Encarnación w Avila. Mianował ją wizytator apostolski ojciec Pedro Fernández, dominikanin, zwalniając ją jednocześnie ze stanowiska przeoryszy w Medina del Campo. Matka Teresa stanowczo sprzeciwiała się podjęciu tego nowego zadania w rodzinnym mieście. Znała dobrze ten klasztor i jego najdrobniejsze problemy. Bała się, że nie starczy jej siły, aby przewodzić i zarządzać tym światem klasztornym.

La Encarnación „to duży klasztor, położony na północ od miasta, prawie 500 kroków za murami, naprzeciw Puerta del Carmen. Od Avila dzieli go tylko mała dolina Ajates. Za nim ciągną się jałowe, pofałdowane ziemie, pełne granitowych głazów. Klasztor zbudowano z kamienia. Z cegły zrobiono tylko sklepienia i zwróconą w stronę miasta dzwonnicę” (O. Crisógono).

Teresa rozpoczęła sprawowanie władzy w klasztorze, w którym kiedyś przywdziała zakonny habit, złożyła śluby, przeżyła wiele lat, aż do roku 1562, gdy opuściła te mury, żeby założyć również w Avila klasztor św. Józefa. Zaczęła od usunięcia wielu nadużyć i uporządkowania finansów klasztoru.

Z kolei stara się wprowadzić w życie plan, który snuła od początku: żeby klasztornymi spowiednikami zostali karmelici bosi, konkretnie Jan od Krzyża, ceniony przez nią za rozwagę, dojrzałość, mądrość i ducha zakonnego.

Teresa nie miała wątpliwości. Wysłała Juliana z Avila do Salamanki, żeby przedstawił jej prośbę ojcu Pedro Fernándezowi i osobiście przekonał go, że obecność i praca ojca Jana od Krzyża jest w Avila niezbędna. Po przybyciu na miejsce wysłannik przekazał prośbę matki Teresy i sam ją poparł. „Ojciec (Fernández), mimo przewidywanych trudności, tak ze strony mniszek jak też ze strony karmelitów, udzielił pozwolenia, które zawiozłem świętej Matce”. Dwoił się i troił, żeby w parę dni sprowadzić dwóch karmelitów bosych jako spowiedników dla klasztoru.

Ojciec Jan przebywał wówczas w Alcalá de Henares, gdzie był wychowawcą młodych studentów karmelitańskich. Matka uważała, że powinien raczej zająć miejsce spowiednika i wikariusza przy klasztorze La Encarnación. Cel ten osiągnęła.

Jan od Krzyża opuścił Colegio del Carmen w Alcalá. Na polecenie komisarza apostolskiego, zatwierdzone przez nuncjusza Nicola Ormaneto, przeniósł się do Avila.

Kiedy Teresa była już pewna przybycia Jana, z wielką radością ogłosiła nowinę mniszkom. Opowiada jedna z nich: „Gdy święta Matka sprowadziła świętego ojca Jana, powiedziała: Daję wam za spowiednika Ojca, który jest świętym”. Wiadomość została różnie przyjęta przez 130 mniszek. Jedne były bardzo zadowolone, inne pozostały nieufne, a wiele ukrywało swoje obawy.