Tło historyczne

Święty Jan od Krzyża to mistyk, doktor Kościoła i reformator. Wielkości duchowej, jaką osiągnął w ciągu krótkiego, bo 49 lat liczącego życia, jego pism, które pozostawił i roli jaką odegrał w zakonie karmelitańskim, nie można zrozumieć bez poznania środowiska, czyli życia społeczno-religijnego Hiszpanii XVI wieku.

o. Otto Filek OCD

Społeczno-religijne tło życia i działalności



Święty Jan od Krzyża to mistyk, doktor Kościoła i reformator. Wielkości duchowej, jaką osiągnął w ciągu krótkiego, bo 49 lat liczącego życia, jego pism, które pozostawił i roli jaką odegrał w zakonie karmelitańskim, nie można zrozumieć bez poznania środowiska, czyli życia społeczno-religijnego Hiszpanii XVI wieku. Niektórzy historycy widzą wielkość Hiszpanii szesnastowiecznej w jedności politycznej, inni w ekspansji imperializmu jej królów. Zdobycie Grenady, ostatniego punktu oporu muzułmańskiego na Półwyspie Pirenejskim oraz odkrywcza podróż Kolumba, datująca się w tym samym 1492 roku, otwarły mu na oścież drogę. Odzyskanie Grenady odbiło się echem na całym Zachodzie, przynosząc sławę katolickim królom w chwili, gdy na południowym wschodzie Europy cofano się pod naporem Turków. Był to wielki triumf nie tylko Hiszpanii, ale całego chrześcijaństwa. Zdawało się, że Hiszpania świętych: Hermenegilda, Reccareda, Leandra, Izydora z Sewilli znowu się narodziła.

Lud hiszpański istotnie wyrósł, stężał w 800 lat trwającej walce z Maurami. Oto jesteśmy u źródeł wielkości tego narodu. Wiek XVI, zwłaszcza w drugiej połowie, zwany „złotym” to owoc poprzednich bohaterskich zmagań. Niestety zmierzch tego pięknego okresu wnet nastąpi, tak iż w ciągu trzech następnych wieków Hiszpania zejdzie do rzędu „nieszczęśliwego kraju”  przyznaje świeckim historykom uczony benedyktyn, znawca dziejów kościelnych Hiszpanii. Z punktu widzenia gospodarczego i politycznego można to uznać za prawdę, lecz specyfikę, duszę i wielkość tego kraju stanowi życie religijne głęboko tętniące. Religia przenikała nie tylko politykę, kierowała podbojami, lecz również wnikała w sferę codziennego życia zwykłego Hiszpana.

Prąd katolicyzmu rozwojowego uczynił Hiszpanów zarówno zapalonymi obrońcami wiary jak i wspaniałomyślnymi jej propagatorami. Ucieczka młodziutkiej Teresy z braciszkiem Rodrygiem z domu rodzicielskiego, by nawracać Maurów, była wynikiem ożywiającej wszystkich idei apostolskiej, zabarwionej często mistyką męczeństwa.

Podstawę pod gruntowne życie religijne ludu stworzyła reforma życia kościelnego. Po uwolnieniu całego kraju z jarzma muzułmańskiego i zapanowaniu pokoju królowa Izabela zajęła się reformą moralną i religijną społeczeństwa, dobierając sobie w tym do pomocy spośród biskupów jednostki najwybitniejsze, jak kardynała arcybiskupa Toledo Franciszka Jimenez de Cisneros (1436-1517). Dał on silny impuls do odrodzenia się zakonów, wszczętą zaś przez niego reformę kleru świeckiego podjął potem Sobór Trydencki. Na jego polecenie wydano szereg dzieł ascetycznych przystępnych dla ludu. Dzięki niemu powstał uniwersytet w Alcali, a istniejący już w Salamance został odnowiony przez Franciszka de Vittoria. W ten sposób zapewniono klerowi doskonałą formację. Toteż kler hiszpański świecił przykładem gorliwości, na uniwersytetach rozkwitała nauka teologiczna, a Hiszpania stała się ostoją katolicyzmu w nadchodzącej burzy reformacyjnej.

Dzięki rozkwitowi studiów teologicznych i pogłębieniu religijności uczonych teologowie hiszpańscy i dygnitarze kościelni odegrali poważną rolę w pracach Soboru Trydenckiego. Teologowie ci umieli łączyć scholastykę z humanizmem, przez co ruch duchowy wzbogacał się, wykorzystując elementy humanistycznego renesansu, a nie zrywając więzi z duchem tradycji. Literatura ascetyczna, odnowione nauki kościelne, jedność wiary wycisnęły z kolei głęboko religijne piętno na muzyce, architekturze, malarstwie i literaturze Hiszpanii XVI i XVII wieku. W tej ostatniej dziedzinie ujawnia się to zwłaszcza w bogatej twórczości Feliksa Lope de Vega (1562-1635) i Piotra Calderón de la Barca (1600-1681).

Ćwiczenia życia duchowego nieobce były nawet ubogim rzemieślnikom. Przykładem może być zapisek, jaki pozostawił pewien tkacz z Avili: „Ja, Krzysztof z Avili, postanowiłem dzisiaj, w dzień św. Magdaleny, ułożyć sobie w ten sposób życie, by było na chwałę Boga i Jego św. Matki, która niech mnie rozpali w służbie Bożej i sprawi, by mi zostały odpuszczone grzechy, jak były odpuszczone św. Magdalenie. A więc z 24 godzin doby sześć przeznaczam na spanie, jedną na słuchanie Mszy św., dalej jedną na czytanie Ewangelii i żywotów świętych przypadających na dany dzień, wreszcie jedną na moje osobiste dewocje i jedną na przechadzkę. Pozostaje jeszcze 14 godzin, które wykorzystam na pracę i zdobycie środków do życia. Wszystko dla Boga i Jego Matki błogosławionej, którzy niech będą ze mną i wszystkimi moimi sprawami. Amen.” Takich przykładów było zapewne więcej. Wskazują nam one na to, jakie czynniki kształtowały ówczesne życie rodzinne.

Głęboka i kierująca codziennym życiem religijność cechowała nie tylko prosty lud lecz i wyższe sfery narodu, nie wyłączając dworu i rodziny królewskiej. Ascetyczno-mnisze aspiracje Karola V i Filipa II są zbyt znane, by się nad nimi zatrzymywać. To tłumaczy nam także, dlaczego do klasztorów św. Teresy o surowej obserwie garnęło się tak wiele osób ze sfer arystokratycznych, a jak tłumaczy sama Święta, odznaczały się one szczególną ostrością życia.

O religijności Hiszpanii XVI wieku świadczy wymownie wysoka liczba duchowieństwa, zakonników i zakonnic. Pod koniec szesnastego stulecia Hiszpania liczyła 8 milionów ludności, a według ówczesnych pisarzy co siódmy mieszkaniec był to zakonnik lub zakonnica. Jedna tylko, nie najliczniejsza diecezja Calahorra licząc ok. 200 tys. mieszkańców miała aż 22 tys. kapłanów. Można sobie przedstawić, jak poważny problem stwarzał powyższy stan socjalny państwa wyludnionego wskutek wydalenia muzułmanów i żydów, i stale się wyludniającego wskutek silnej emigracji do nowo odkrytych i zdobytych krajów. Nic przeto dziwnego, że Hiszpania szesnastowieczna może się poszczycić największą liczbą świętych. Spośród 18 kanonizowanych oraz beatyfikowanych czczonych dzisiaj w Kościele, pięciu było założycielami lub reformatorami zakonów, mianowicie: Ignacy Loyola, Piotr z Alkantary, Jan Boży, Teresa od Jezusa i Józef Kalasanty.

Czynnikiem budzącym głębsze zrozumienie życia duchowego była wówczas obfita literatura religijna. Składały się na nią już to tłumaczenia pism takich świętych jak Augustyna, Grzegorza Wielkiego, Bonawentury, Hieronima, Jana Klimaka, Pseudo-Dionizego, Katarzyny ze Sieny, już to rodzime dzieła o charakterze ascetyczno-mistycznym. Ćwiczenia duchowne św. Ignacego Loyoli zdobywają sobie coraz większe poważanie. Największą poczytnością cieszą się w pierwszej połowie XVI wieku: Arte de servir a DiosAlfonsa z Madrytu, Tercer Abecedario Franciszka z Osuny, Subida de Monte Sion Bernardyna de Laredo i Audi filia św. Jana z Avili.

Cała plejada świętych i pisarzy, kaznodziejów i kierowników duchowych przyczyniła się do reformy życia religijnego ludu miast i wiosek, odnowy życia klasztornego, zwłaszcza przez stworzenie domów skupienia, tzw. recollectorios, tak iż drugiej połowie XV i pierwszej połowie XVI wieku w Hiszpanii już przysługuje słusznie tytuł złotego wieku mistyki hiszpańskiej, przygotowującego następującemu stuleciu najwspanialsze osiągnięcia w dziedzinie duchowości. W drugiej połowie XVI wieku literatura ascetyczno-mistyczna osiąga w Hiszpanii szczyt swego rozwoju. Głośną staje się książka Ludwika z Grenady Guía de pecadores (Przewodnik grzeszników). Znawcy ówczesnej literatury obliczają, że liczba tytułów książek ascetyczno-mistycznych przekracza trzy tysiące.

Pismo święte stanowiło jednakże ponad wszystkie dzieła niezastąpioną księgę mądrości zarówno dla uczonych, jak i dla osób pobożnych. Studiowano zwłaszcza listy św. Pawła. Poważanie Apostoła Narodów rozbudził zwłaszcza Erazm z Rotterdamu, którego pisma przedostały się wnet poza Pireneje. Pisarze duchowni doszukiwali się w Piśmie świętym faktów życia wewnętrznego, a w tłumaczeniu go uciekali się najchętniej do sensu alegorycznego. Wokół katedr Pisma świętego w Salamance i w Alcali tętnił ożywiony ruch umysłowy i duchowy. Św. Jan od Krzyża idąc za tym ruchem rozwinie swą naukę, wychodząc również od Pisma świętego.

Do kształtowania się głębszej religijności przyczyniała się zwłaszcza szeroko w ówczesnej Hiszpanii rozpowszechniona praktyka kierowania duszami, której podejmowali się nie tylko przeciętni kapłani lecz i wybitni teologowie. Z autobiografii św. Teresy wynika, że zajęciu temu poświęcali wiele czasu nawet tacy uczeni jak Dominik Bafiez, Garcia de Toledo, Piotr Ibańez i inni.

Mimo tak świetlanych stron religijności Hiszpanów okresu renesansu, towarzyszyły jej jednak i zjawiska ujemne. W atmosferze powszechnej religijności rozwijały się skrycie prądy pseudomistyczne i pseudoreligijne. Pomijamy tutaj sporadyczne wypadki oszustw w postaci upozorowanej stygmatyzacji, fałszywych objawień czy upozorowanej cnoty, jakie spotyka się we wszystkich czasach.

Niebezpieczeństwa istotne dla katolickiego życia Hiszpanii zagrażały z dwóch stron. Zewnętrznym niebezpieczeństwem był luteranizm, który również i tutaj, mimo wielkiej czujności władz i straży granicznych, usiłował się przedostać. Drogą przemytu znalazło się w Hiszpanii wiele protestanckich książek. Jednakże na skutek energicznego przeciwdziałania Filipa II, rygoru Inkwizycji, a zwłaszcza uroczystych tzw. „autodafe”, luteranizm nie przyjął się w Hiszpanii. Zjawiających się propagatorów nowej religii tępiono bezwzględnie.

Groźniejsze jednak było niebezpieczeństwo, które czyhało od wewnątrz. Był nim iluminizm. Przypominał on gnostycyzm i manicheizm pierwszych wieków, pojawiał się on w Średniowieczu wśród begardów i beginek, a rozszerzył się w XVI i XVII wieku. Pienił się on sposobem tajemnym, zyskując zwolenników przeważnie wśród łatwowiernego ludu i osób skłonnych do nadzwyczajności, lecz nie brakowało mu także sympatyków wśród wybitnych rodzin. Iluminizm hiszpański, reprezentowany przez tzw. „alumbrados”, rozpowszechniał się w tym kraju tym łatwiej, że przybierał szatę doskonałości duchowej, otaczał się tajemniczością życia wewnętrznego, a równocześnie sprzyjał naturze zmysłowej, przecząc przy tym wolności woli.

Zgubny ten kierunek ukazał się w całej krańcowości w dziele Guia espiritual Michała Molinos, potępionym przez Innocentego XI w 1687 r. Reakcja jednakże przeciw fałszywemu mistycyzmowi powstała już o wiele wcześniej. Zresztą w kraju, w którym nauki teologiczne były tak wysoko postawione, nie mógł on liczyć na większe zdobycze. Uczony arcybiskup Fernando Vałdes, generalny inkwizytor i fundator uniwersytetu w Oviedo, ogłosił w r. 1559 „indeks książek zakazanych”; niestety znalazły się na tej liście nie tylko książki heretyckie, lecz między innymi także Guía de pecadores Ludwika z Grenady, Audi filia Jana z Avili i Obras del ChristianoFranciszka Borgiasza. Reakcja okazała się przesadzona. Odrzucając fałszywą mistykę, odrzucano często również zdrowe pojęcia o mistyce i kontemplacji. Stąd chociaż nauka św. Jana od Krzyża jest w dużej mierze próbą przeciwdziałania owej fałszywej pobożności, to jednak jego pisma, gdy tylko ukazały się po raz pierwszy, zostały doniesione do Inkwizycji.

Zaznaczyć jednak trzeba, że iluminizm duchowy był dotychczas zbyt często interpretowany jako heterodoksyjna forma życia duchowego. Oczywiście, wzięty w całym kontekście i w skrajnej formie był takim w rzeczywistości. Lecz istniały kierunki  jak zaznaczają historycy  które nie ocierały się wcale o herezję. Taka tendencja jest w istocie dominantą życia modlitwy i doskonałości, wiodącą osoby uduchowione do szczytów mistyki. Ta właśnie tendencja, wyłączając kierunki błędnowiercze, kształtowała mistrzów hiszpańskich w XVI wieku.

W tym wcale nie zdrożnym znaczeniu termin „alumbrado” (oświecony), znajdujący się w przekładzie listów św. Katarzyny ze Sieny (Alcala 1512), oznaczał klasę osób, które szukały doskonałości duchowej przez wewnętrzne oświecenie, praktykę rad ewangelicznych, miłość i pokorę, a zwłaszcza przez życie modlitwy i poznanie Pisma świętego. Jakkolwiek niektóre z tych osób popadły w błędy, to jednak pierwotnie był to zdrowy ruch o tendencji ku kontemplacji, który wydawał doskonałe owoce. W istocie był on bardziej spokrewniony z devotio moderna. Ruch ten dał nam najlepsze dzieła o modlitwie i kontemplacji Alfonsa z Madrytu, Franciszka z Osuny, Ludwika z Grenady, św. Teresy i św. Jana od Krzyża.

Na przedstawionym tutaj tle ukazują się nam działalność, nauka i twórczość pisarska świętych reformatorów Karmelu, Teresy od Jezusa i Jana od Krzyża, jako przejaw normalnego rozwoju życia religijnego, jako kwiat katolicyzmu wewnętrznego. Toteż jako podstawę studiów nad świętym Janem od Krzyża trzeba przyjąć studium całej mistyki hiszpańskiej, która na Zachodzie budzi aktualnie wielkie zainteresowanie. Święci pisarze przywrócili kontemplacji właściwe stanowisko w nauce i praktyce życia chrześcijańskiego. Przeciw alumbradosom i błędnym formom iluminizmu głosili, że łaski kontemplacyjne i całe życie mistyczne opierają się na heroicznej praktyce cnót ewangelicznych. Zaś przeciw małodusznym kierownikom duchowym i przesadnie krytycznym teologom podkreślali, że kontemplacja jest wynikiem normalnego rozwoju życia duchowego. Ich głos był odwołaniem się do tradycji, która świadczy, że kontemplacja była zawsze ceniona, głoszona i praktykowana w Kościele. Nie jest ona czymś nadzwyczajnym. Udzielana zazwyczaj duszom wspaniałomyślnym, staje się szczególnie pomocna w osiągnięciu doskonałej miłości i zjednoczenia z Bogiem.