Tak było na czuwaniu w Sosnowcu

Bóg nie powołuje nas do lęku, defensywy, wycofania się, ukrycia gdzieś w jakimś bezpiecznym miejscu, ale nas posyła do rzeczy wielkich… na peryferia, które każdy z nas musi sobie zdefiniować” – powiedział w Wigilię Zesłania Ducha Świętego ks. Mirosław Tosza, opiekun wspólnoty „Betlejem” z Jaworzna, podczas konferencji otwierającej czuwanie, które odbyło się u sióstr karmelitanek Dzieciątka Jezus w Sosnowcu. Hasłem tegorocznego spotkania były słowa „Gdzie Ty jesteś, zstępuje Duch Święty…”.

Ks. Mirosław zauważył: „To jest piękne w chrześcijaństwie, że jak mówimy: Przyjdź Duchu Święty, to nie przywołujemy Go z zewnątrz, ale przywołujemy go z głębi nas samych, czuwanie jest po to, byśmy dali się poprowadzić w głąb tego bogactwa ukrytego w każdym z nas. Potrzebujemy tego czuwania, bo nic nas tak nie osłabia jak życie powierzchowne, brak komunikacji z własnym sercem i z innymi ludźmi”.  Odpowiadając na pytania: Dlaczego Pan wybrał Maryję? Dlaczego Duch Święty wybiera takich jak Ona? – podzielił się refleksją na temat uniżenia Maryi i przestrzegł przed niebezpieczeństwem „garbatej pokory”, która jest formą ucieczki od świata i od życia: „Pokora Maryi i świętych zestawia się z poczuciem hojności, bogactwa życia. Maryja jest pokorna, ale wie, że za tym wyznaniem: ‘Oto ja służebnica Pańska’, stoi ogromna przygoda w historii świata, jakieś nieprawdopodobne działanie Boże, jakieś powołanie. Ona ma poczucie, że to się dopiero zaczyna… Starając się być pokornymi i małymi nie starajmy się o to, żebyśmy byli wycofani, zamknięci w małym świecie pobożnych sympatyków, ale jesteśmy przez tę naszą małość i ubóstwo wezwani do wielkiej wizji…”.

Od godz. 21.00, po uroczystym Salve Regina i Apelu Jasnogórskim, był czas adoracji Jezusa w Najświętszym Sakramencie Ołtarza. Modlitwę uwielbienia animowały siostry karmelitanki wraz z Sandrą, Piotrkiem oraz Dawidem – młodymi, utalentowanymi przyjaciółmi Karmelu. Uczestnicy mogli także skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania.

Centralnym punktem czuwania była uroczysta Eucharystia, której o północy przewodniczył ks. Stanisław Kołakowski. W homilii ks. Stanisław ukazał trzy odsłony Wieczernika: rozstanie, spotkanie i posłanie:

„Trzeba nam dzisiaj odczytać na ścianach Wieczernika ten napis: ROZSTANIE i nie bać się rozstań, nie bać się tego porysowania serca – każde rozstanie jest nadzieją spotkania, każde…”.

SPOTKANIE to jest obietnica życia, człowiek żyje dla spotkania i żyje ze spotkań… Jeśli szukamy śladów Boga w życiu, szukajmy spotkań – największe zwroty życiowe dokonują się przez spotkania… Trzeba wychodzić naprzeciw spotkań i pozwolić drugiemu spotkać siebie. Najmocniej Bóg przemawia przez spotkania – to jest rys Wieczernika”.

„Mieć misję, mieć zadanie i wypełnić je to jest godność. Zwróćmy uwagę, że to jest boskie. W Trójcy Świętej, w łonie naszego Boga jest pochodzenie – Syn pochodzi od Ojca, Duch od Ojca i Syna – ale jest też i POSŁANIE – Syn jest posłany na świat, Duch Przenajświętszy jest posłany. Posłanie jest czymś boskim i dlatego diabeł je tak atakuje i będzie ośmieszał misję w tobie, po to, żeby ośmieszyć misję Jezusa i misję Ducha, żebyś nie wytrwała, żebyś zostawił… Prośmy dzisiaj o misję, o posłanie, o dobre odczytanie i realizację posłania… dziś Jezus posyła nas w codzienność…”

Chętne osoby przyjęły podczas Eucharystii szkaplerz karmelitański, zawierzając siebie macierzyńskiej opiece Maryi, zaś po jej zakończeniu była możliwość ucałowania relikwii św. Teresy od Dzieciątka Jezus oraz św. Marii od Jezusa.

W dalszej części spotkania był czas na coś słodkiego oraz dzielenie się sobą podczas agapy. Ci, którzy pozostali do końca, wysłuchali jeszcze konferencji s. Fidelis Miazga CSCIJ o przejawach obecności Ducha Świętego w naszej codzienność i wzięli udział w Dzieleniu się Słowem Bożym. Czuwanie zakończyło się o świcie Jutrznią – poranną modlitwą Kościoła.

Siostry Karmelitanki Dzieciątka Jezus z Sosnowca