Ikona błogosławionego Franciszka Palau y Quer

Ikona wprowadza w tajemnicę wiary, a jako mistagogiczne dzieło linii i kolorów jest uprzywilejowana, aby wyrażać i komunikować wiarę Kościoła. Wiarę w to czego Kościół dotyka, widzi, rozumie, oraz obejmować Słowo Życia i wybranych, których sam uświęca. Wszystkie ikony przez to przynależą do świata sakramentów.

Kompozycja i struktura graficzna ikony

Kompozycyjnie na pierwszy plan wysuwa się postać błogosławionego Franciszka zauroczonego widokiem Niewiasty – w środku „mandorla” (miniaturowy wizerunek Niewiasty, symbol Maryi i zarazem Kościoła) – z Dzieciątkiem na swym łonie. Jedną rękę wyciąga w geście błogosławienia, podczas gdy w drugiej trzyma swoją laskę miażdżąc nią głowę węża, który wychodzi z nory kierując się ku morzu. W grocie widzimy lśniącą lampę nad ołtarzem, na którym leży księga zapieczętowana siedmioma pieczęciami.

Ikona błyszczy tysiącem kolorów. Ich harmonię wzmacnia niewidzialna struktura graficzna, która w swej symbolice nawiązuje do wizji św. Jana Apostoła, w której ujrzał Jeruzalem Niebieskie (Ap 21,9-27). I tak w centrum ikony umieszczane są dwa kwadraty o wspólnych przekątnych, stanowiące bazę całej kompozycji. Kwadrat mały pełni rolę podstawową. Przedłużając jego pionowe boki i pionową symetryczną dzieli się ikonę na trzy płaszczyzny pionowe: mandorla, błogosławiony; jaskinia. Przedłużając natomiast wszystkie jego boki i obie symetryczne przecinamy duży kwadrat w dwunastu punktach.

Świadek i prorok – przyjaciel

Górny brzeg dużego kwadratu przebiega przez źrenicę prawego oka błogosławionego. Ma to symbolizować, że całe jego życie było wnikliwym, pełnym miłości spoglądaniem na tajemnicę Kościoła.

Ikona ukazuje Franciszka jako proroka. Jego postawa podobnie jak Jana Chrzciciela – Eliasza, który miał przyjść (Mt 11,14), a którego Karmel uważa za swój archetyp, godna jest podziwu. To podobieństwo nie jest przypadkowe, chce zaznaczyć mistyczną relację między synami Eliasza a Kościołem.

Jeśli prorok jest tym, który rozpoznaje przyjście Mesjasza, to jego posługa polega na byciu sługą przymierza między Bogiem a Ludem, czyli Kościołem. Jan Chrzciciel był największym prorokiem, ponieważ wskazał na Mesjasza, który przychodzi zapowiedziany przez wcześniejszych proroków. Obecność Chrystusa pozwala dostrzec „wydarzenie Kościoła”. Jan Chrzciciel określił się jako radujący się przyjaciel Oblubieńca, bo słyszał Jego głos i wiedział, że Oblubieniec ma Oblubienicę – Kościół.

W ten sposób prorok – sługa Starego Przymierza zmienia się w Nowym Przymierzu na proroka – przyjaciela, któremu Chrystus objawia to co otrzymuje od Ojca, objawia Kościół. Relacja między prorokiem – przyjacielem a Kościołem ukazana jest w pełnej postaci przez Jana, umiłowanego ucznia Jezusa, a pierwotnie ucznia Jana Chrzciciela. Widział on bowiem przebity bok ukrzyżowanego Mesjasza, Nowego Adama, rodzącego Kościół. Jak Jan Chrzciciel radował się perspektywą wydarzenia Oblubienicy, tak Jan, umiłowany uczeń jest aktywnym świadkiem tego wydarzenia, bo zabiera Maryję do swego domu. Gest ten w swej wymowie jest jednocześnie i synowski i oblubieńczy, ponieważ Maryja jest pierwowzorem i Matką Kościoła. Ojciec Palau ze swoją kontemplacją Kościoła ustawia się w tej linii proroków – przyjaciół. Jako prawdziwy przyjaciel cieszy się owocami Miłości aż po zjednoczenie, aż po świętowanie zaślubin z Barankiem.

Objawienie Kościoła

Franciszek – prorok, przyjaciel, świadek, a jednocześnie autentyczny karmelita, prawdziwy kontemplatyk, syn św. Teresy od Jezusa. Posługa proroka Karmelu – posługa miłości – nie spełnia się inaczej jak przez modlitwę. Gdyż ona jako przyjazne obcowanie z Bogiem manifestuje Kościół. Prorocy Nowego Przymierza nie zwracają wzroku, jak prorocy Starego Przymierza, ku przyszłości jeszcze nie zrealizowanej. Patrzą raczej wstecz, w kierunku tej pełni czasów, którą jest przyjście Słowa i żyją wiecznym dziś, które trwa od Zmartwychwstania Chrystusa i jest właściwym czasem Kościoła. Jest dniem Pańskim, w którym prorok, jak Jan Apostoł na wyspie Patmos, otrzymuje swoją wizję Kościoła. Błogosławiony Franciszek na podobieństwo Jana Apostoła, zwraca się, by słyszeć, co za głos do niego mówi (por. Ap 1,12), by kontemplować tego, który mówi, a głos przekazać Kościołowi tak, jak prawdziwy apostoł i prorok. Ikona obrazuje to pokazując Franciszka kontemplującego „wielki znak” – Niewiastę ubraną w słońce z księżycem pod stopami i w koronie z gwiazd na głowie. Maryja umieszczona w najwyższym punkcie ikony, przedstawiona jest jako rzeczywistość eschatologiczna, bo chociaż Kościół jeszcze pielgrzymuje, to jest zarazem Jeruzalem niebieskim, które zstępuje z nieba jako czysty dar Boga (por. Ap 21,10). Jej wyobrażenie przywołuje również wizję obłoku widzianego przez Proroka Eliasza, którą egzegeza karmelitańska tłumaczy jako zapowiedź Niepokalanie Poczętej Dziewicy, która będzie Matką Zbawiciela (por. 2Kr1 18,44). Bł. Palau uznaje w Dziewicy Karmelu doskonałą ikonę tego, co kontemplował w tajemnicy Kościoła. Tak jak Maryja, również i Kościół jest Niepokalanie Poczętym nowym Rodem Ludzkim.

Zauważmy, że zgodnie z pierwszym wersetem psalmu 87: Budowla jego jest na świętych górach, „mandorla” ustala się na linii poziomej małego kwadratu, która określa szczyt góry.

Wielki znak

Ten wielki znak jest „sakramentem” dostępnym tylko wiarą. Franciszek Palau był uprzywilejowanym, aby widzieć niewidzialne oblicze Kościoła, które potwierdzał swoją wiarą. Kolor niebieski otaczający Niewiastę oznacza, że jest wizją wiary, właściwą sferze sakramentalnej. Poza tym Niewiasta ma wyrażać prawdę apokaliptyczną Kościoła.

Znak objawia tajemnicę, którą zawiera i ukazuje rozwój „budowli” Ciała Chrystusa we wszystkich swych wymiarach. „Mandorla” zawiera w sobie manifestację człowieczeństwa Chrystusa, dlatego w swej formie jest podobna do oka otwartego na Nieskończoność. Kościół nie jest pełnią objawienia lecz to w nim i poprzez niego Bóg objawia się w swoim Synu. Dlatego ikona ukazuje w środku „mandorla” Jezusa Chrystusa, Boga z nami, gdyż mieszkaniem Boga między ludźmi jest Kościół.

Ikonograficznie Dzieciątko Jezus naszej ikony nosi cechy sztuki justyniańskiej z VI w. Okryte szkarłatną purpurą trzyma zwój Pisma, którego samo jest znakiem. Natomiast tęcza, znak wierności Boga danym obietnicom, jest tronem dla Syna Człowieczego. „Mandorla” zawiera zatem pierwszy i ostatni znak wierności Boga. Niewiasta jest tym ostatnim znakiem. Znakiem streszczającym zarazem wszystkie pozostałe, gdyż wydaje na świat dziecko, które będzie znakiem sprzeciwu (Łk 2,34) zapowiedzianego w raju: Położę nieprzyjaźń między ciebie a Niewiastę (Rdz 3,15). Ten pierwotny antagonizm ikona ukazuje umieszczeniem Niewiasty i Smoka w przeciwległych płaszczyznach. Na wyższym poziomie ? firmamencie wybranych – „Mandorla” i imię błogosławionego. Zestawienie imienia nowego błogosławionego na wspólnej płaszczyźnie z „Mandorla” i w symetrycznej do niej relacji ma ukazywać chwałę Kościoła. Bł. Franciszek rzeczywiście bowiem doświadczał w swoim życiu utrapień i walki Kościoła z potęgami zła. Dolną płaszczyznę ikony zajmuje całkowicie Smok. W odróżnieniu od „Mandorla” jest położony poza zasięgiem dwóch kwadratów symbolizujących Kościół pielgrzymujący. Smok mieszka w zewnętrznych ciemnościach i mrokach. Wychodząc z otchłani kieruje się ku morzu, z którego wyjdzie Bestia reprezentująca wszelkie zło ucieleśnione na przestrzeni wieków.

Walka na pustyni

W szorstkim habicie Braci Najświętszej Dziewicy z Góry Karmel, błogosławiony na podobieństwo Eliasza i Jana Chrzciciela nosi skórzany pas wokół bioder, symbol czujności nowego człowieka. Płaszcz z białego płótna jest natomiast znakiem sukcesji prorockiej (patrz 2Kr1 2,13) i identyfikacji kapłana – eremity z Barankiem, Oblubieńcem Kościoła.

Ojciec Palau, syn Karmelu, trwa w Duchu i prawdzie wierny swemu powołaniu pomimo nieprzyjaznych i niesprzyjających sytuacji. Również opis udręk proroków, jaki znajduje się w liście do Hebrajczyków można odnieść do jego osoby, bez żadnej przesady: tułali się w skórach owczych, kozich, w nędzy, w utrapieniu, w ucisku – świat nie był ich wart – i błąkali się po pustyniach i górach, po jaskiniach i rozpadlinach ziemi (Hbr 11,37-38).

Pustynia jest nie tylko miejscem schronienia Kościoła – Niewiasta ucieka na nią na czas próby – (patrz Ap 12,6) lecz jest również miejscem konfrontacji z potęgami zła. Ta walka jest zawsze konfrontacją między Kościołem a Szatanem, który zostaje zwyciężony i wyrzucany z nieba. Klęskę tę obwieszcza głos: Został strącony oskarżyciel braci naszych (Ap 12,10). Spełniła się bowiem zapowiedź Jezusa: Teraz władca tego świata precz zostanie wyrzucony. A Ja gdy zostanę wywyższony nad ziemię przyciągnę wszystkich do siebie (J 12,31-32). W relacji do Krzyża, zestawił Jezus z jednej strony zbawienie synów Kościoła, z drugiej klęskę Szatana.

Symbolem Krzyża jest na ikonie kij pasterski, którym błogosławiony miażdży głowę Smoka kierując się jednocześnie ku górom będącym symbolem wszystkich ochrzczonych. Na sposób wiary osiąga Miasto Boga Żywego, Jeruzalem niebieskie, które kontempluje bez przerwy, szukając tego co, w „górze”. Umarł bowiem z Chrystusem i zmartwychwstaje z Nim. Ukryty z Chrystusem w Bogu (patrz Kol 3,1-4) postępuje śladami Chrystusa wyprowadzonego na pustynię przez Ducha, aby tam byt kuszony przez diabła (Mt 4,1). Zwycięży nad Kusicielem głosząc swoją wiarę w Kościół jak Chrystus wychodzi ze zwycięstwem afirmując całkowitą zwierzchność Boga.

Budowniczy Kościoła

Dogłębna świadomość Kościoła pozwoliła Franciszkowi Palau czuć się z Ojcem niebieskim „Ojcem Kościoła” i nazywać go „moja córko”, z Synem był „Oblubieńcem” i nazywał Kościół „umiłowana”. Z Duchem Świętym chciał uświęcać Kościół i nazywał go „moja gołąbka”. Znakiem tej miłosnej relacji jest zwrócony wzrok i wyciągnięta ręka ku Kościołowi. Wyciągnięta ręka jest równocześnie znakiem błagania i błogosławieństwa. Franciszek bowiem niby drugi Jakub zmaga się z Bogiem na modlitwie podczas „nocy” swego życia, wypraszając błogosławieństwo dla Kościoła.

W jaskini, która była jedynym klasztorem tego eksklaustrowanego karmelity, widzimy tylko ołtarz. Herb Karmelu wygrawerowany na ołtarzu przywodzi na pamięć ołtarz zbudowany przez Eliasza na Górze Karmel. Zbudowany z dwunastu kamieni, według liczby pokoleń potomków Jakuba (1Krl 18,31), a mającego symbolizować jedność Ludu Bożego, zjednoczonego w głoszeniu tej samej wiary. Tę wiarę potwierdza ogień spadający z nieba za sprawą modlitwy Eliasza. W modlitwie tej – prośbie – zawiera się zapowiedź modlitwy kapłańskiej Jezusa, Aby wszyscy byli jedno, aby świat uwierzył, że Ty mnie posłałeś (J 17,21), która z kolei była w centrum życia Ojca Palau.

Jego posługa misyjna mająca na celu ewangelizowanie społeczeństwa swojego czasu znajduje swe źródło w miłości Ciała Chrystusa. Tekst widniejący na pergaminie trzymanym przez Franciszka: Wasze dzieło jest moim, a moje i wasze jest dziełem Boga (list z 26.01.1862 r.) pozwala uzmysłowić jak nasz błogosławiony rozumie swój wkład w budowanie Kościoła. Płonąc gorliwością o chwałę Boga (por. 1Krl 19,10) przedłuża misję zwiastunów przyjścia Chrystusa: Eliasza i Jana Chrzciciela. Postępuje śladami Umiłowanego ucznia, o którym Jezus powiedział: (…) chcę aby on pozostał aż przyjdę… (J 21,22). A pozostać aż wróci Pan, to utrwalać powołanie, którego misją jest przygotować drogę Panu jak Eliasz i Jan Chrzciciel.

Błogosławiony swoim duchowym synom i córkom daje hasło: Jesteśmy rodziną Eliasza (list z 26.01.1862 r.) Zaś jego potomstwo proroków – przyjaciół, świadków i sług Kościoła pozostaje żywe aż do końca czasów, aby na nowo ustanowić dwanaście pokoleń Jakuba, to znaczy, aby zbudować Kościół oparty na jednej wierze, darze Ducha Świętego. Franciszek jako rzecznik zdobywający dla Kościoła nowe zesłanie Ducha Świętego w pełni spełnia to zadanie.

Paruzja

Ojciec Palau jako mąż pragnienia nie przestaje wołać „przyjdź”, podejmując tym samym wołanie Ducha Świętego i Oblubienicy mówiących „Przyjdź” (par. Ap 22,17). A wołać „Przyjdź Panie Jezu” to prosić, aby udzielały się siły sakramentalne budujące Kościół – Ciało Chrystusa, które ma wzrastać we wszystkich swych wymiarach, ku pełnej dojrzałości w Chrystusie. Błogosławiony Franciszek uczestniczy aktywnie w Paruzji przez swą modlitwę i działalność apostolską, co obrazuje układ jego rąk na ikonie.

Na ołtarzu ofiarnym, przykrytym obrusem koloru krwi, niby tuniką Emmanuela, widzimy księgę z siedmioma pieczęciami. Symbolizuje ona Słowo Boga realizujące się w historii. W ostateczności bowiem Kościół jest jedyną rzeczywistością, ku której kierują się wszystkie wydarzenia historii.

Zaślubiny Baranka

Miłość doprowadza Franciszka na szczyt góry świętości. Tu Duch mądrości i objawienia udziela mistykowi poznania Boga i Kościoła (por. Ef 1,17), owocuje smakowaniem chwały nieba już tu na ziemi. To z tej uczty zaślubin Baranka płynie duchowa płodność błogosławionego. Z tego szczytu, gdzie mieszka chwała Boga ? jak na rysunku Góry Karmel św. Jana od Krzyża – bez trudności odkrywa, ukryte w łonie Kościoła, obfite źródło miłosierdzia. To odkrycie przynagla go do przemiany. Stając się „ojcem wszystkich”, pochyla się przede wszystkim nad biednymi członkami Ciała Chrystusa, antycypując w ten sposób szczęście przyszłe. Oto przybytek Boga z ludźmi (…) On otrze z ich oczu wszelką łzę (Ap 21,3-4). To gorące współczucie dla Kościoła stanie się wymownym znakiem przesłania błogosławionego Franciszka Palau. Delikatne wzloty mistyczne i wyjątkowy heroizm sprawiły, że kocha Kościół jak Chrystusa. Dając życie Kościołowi, którym są Bóg i bliźni, wypełnia błogosławiony w sposób wzniosły nowe przykazanie.

Nasza ikona na sposób materialny wyraża tajemnicę miłości błogosławionego do Kościoła oraz tajemnicę jego uczestnictwa w chwale Boga. Samo życie błogosławionego zaprasza do podjęcia daru miłości, daru samego Boga po to, by móc kochać Kościół, którym są Bóg i bliźni.

Tłumaczenie i opracowanie: o. Karol Kraj OCD
Icono del Beato Francisko Palau u Quer OCD, sus simbolos y su mensaje,
Carmelitas Misjoneras, Roma

Pracownia karmelitanek bosych rytu bizantyjskiego
Harissa, Liban