Historyczne uwarunkowania duchowości Teresy od Jezusa

Teresa była wyraźnie przejęta tym, co działo się w świecie chrześcijańskim, czyli w chrześcijańskiej Europie. Przerażała ją niewierność chrześcijan Chrystusowi, Jego nauce, Jego Kościołowi.

Reforma trydencka



Nie wszyscy ojcowie soboru trydenckiego byli przekonani, że ma się on zająć reformą zakonów. Niektórzy proponowali zlecić ją synodom prowincjalnym, inni papieżowi, kapitułom generalnym, biskupom jako delegatom Stolicy Apostolskiej, generałom… Stąd opóźnienie, które spowodowało, że reformą zakonów zajął się sobór dopiero w ostatnim etapie swojej działalności. Program reformy przedłożono ojcom 20 listopada 1563 roku, dyskutowano go na sesjach generalnych w dniach 23 i 27 listopada. Poprawiony tekst czytano na sesji 2 grudnia, a następnie zaaprobowano go.

Dekret soborowy De Regularibus dawał życiu zakonnemu jednolitą podstawę prawną. W założeniu był umiarkowany, stąd możliwy do powszechnego przyjęcia. Za fundament życia zakonnego sobór uznał przestrzeganie reguły i konstytucji, wierność ślubom i praktyce życia wspólnego.

Dekret soborowy zakazywał osobom zakonnym posiadania dóbr zarówno ruchomych, jak nieruchomych, równocześnie pozwalał wszystkim rodzinom zakonnym na posiadanie nieruchomości. Ich administracja należała do przełożonego i oficjalistów. Pod żadnym pretekstem nie wolno było zakonnikom uchylać się od posłuszeństwa przełożonym. Dekret wprowadzał tajne wybory przełożonych.

Duży nacisk położono na stwierdzenie nadprzyrodzonych znaków powołania zakonnego. Przyjęto, że profesję zakonną musi poprzedzić roczny nowicjat i nie jest ważna przed ukończeniem 16. roku życia. Wszystkie zakonnice zostały zobowiązane do ścisłej klauzury, której nie mogły opuszczać bez pozwolenia biskupa, udzielanego z poważnej przyczyny.

Dekret trydencki, mimo swoich ograniczeń, wywarł istotny wpływ na odnowę i rozwój życia zakonnego. Stanowiąc normy ogólne, usuwał zamieszanie spowodowane licznymi przywilejami, udzielanymi przez papieży poszczególnym zakonom. Nie zadowolił on jednak tych, którzy pragnęli reformy radykalnej, jak również i tych, którzy zamierzali powierzyć reformę zakonów biskupom. Przede wszystkim niezadowolony był dwór hiszpański, który od dawna miał opracowany własny program reformy, znacznie bardziej radykalny i po soborze nie zamierzał rezygnować z jego realizacji.

Filip II nie ufał obcym. Dążył do pewnej autonomii zakonów na terenie Hiszpanii, niezależnych od przełożonych generalnych w Rzymie. Nacisk w tym kierunku był wywierany również na kapitułę generalną w Rzymie w roku 1564. Powoływano się na przykład kongregacji mantuańskiej i kongregacji Albi, które miały własnych wikariuszy generalnych. Argument ten był raczej przeciw projektom dworu, ponieważ obie kongregacje dążyły do pełnego uniezależnienia się od generała.

W zakonie karmelitańskim na terenie Hiszpanii wspomniane reformy zderzyły się ze sobą: pierwsza — trydencka i karmelitańska — reprezentowana przez generałów Mikołaja Audeta (1481–1562) i Jana Baptystę Rossiego (łac. Rubeo, 1507–1578), i druga — narodowo-hiszpańska, spokrewniona z franciszkańską (cisneriańską), popierana przez Filipa II i realizowana przez biskupów hiszpańskich i wizytatorów dominikańskich, mianowanych pod naciskiem króla przez Piusa V. Reforma terezjańska, po początkowych wahaniach, rozwijała się w ramach drugiego nurtu.

Najpierw św. Teresa spotkała się z myślą trydencką poprze  wielkich teologów i świętych: Dominga Báñeza i Pedra Ibáñeza — dominikanów, Baltasara Alvareza i św. Franciszka Borgiasza — jezuitów, św. Piotra z Alkantary, św. Jana z Awili i innych. Jeszcze przed spotkaniem się z generałem epoki Trydentu, Janem Baptystą Rossim w roku 1567, za pośrednictwem teologów dominikańskich, którzy powrócili z soboru, nawiązała wielorakie i bezpośrednie kontakty z ruchem trydenckim. Byli to: Pedro Fernández, Juan Gallo i Diego Chaves. Największy wpływ wywarł na św. Teresę Pedro Fernández, uczeń Dominika Soto i Melchiora Cano. Był on teologiem królewskim w czasie trzeciego etapu soboru (1562–1563). Wkrótce po powrocie do Hiszpanii został mianowany przez Piusa V komisarzem dla karmelitów w Kastylii z poleceniem przeprowadzenia reformy. Przez pięć lat był w bliskim kontakcie ze św. Teresą. Najprawdopodobniej św. Teresa nie zdawała sobie nawet sprawy z tego, że została wciągnięta w wielki ruch soborowy. Ani w jej listach, ani w pismach nie znajdujemy żadnego echa z Trydentu. Zanim myśl soborowa dotarła do niej, ona już ukierunkowała swoje życie i swoje dzieło w tym duchu. Spotkanie św. Teresy z generałem (1567) było konfrontacją reformy oddolnej, realizowanej częściowo wbrew woli przełożonych zakonnych, z przedstawicielem reformy trydenckiej. Generał zatwierdził ideę św. Teresy, ona zaś została włączona przez niego w szeroki plan trydenckiej reformy zakonu. Dotąd idea „reformy” nie istniała ani w pismach, ani w działaniu św. Teresy. Pozwolenia otrzymane od generała zmieniły wszystko, a ona sama i jej dzieło znalazły się w konflikcie z Kościołem hierarchicznym. Sytuacja Teresy była nieciekawa: potępiona przez przełożonych zakonu i zdyskwalifikowana przez przedstawiciela papieża w Hiszpanii (nuncjusz Sega nazwał ją kobietą niespokojną, nieposłuszną, upartą włóczęgą, która łamie postanowienia soboru) szukała poparcia u króla i uzyskała je.