Nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego (1)
Jan Machniak

Objawienia św. Małgorzaty Marii Alacoque

Duchowość Serca Jezusowego u św. Teresy Małgorzaty Redi była inspirowana życiem i pismami św. Małgorzaty Alacoque (1647–1690). Dzięki swojemu ojcu i stryjowi Diego, który był jezuitą, poznała podstawy nabożeństwa do Najświętszego Serca Jezusowego. W szkole benedyktynek św. Apolonii zetknęła się ponownie z duchowością Serca Jezusowego. Będąc w Karmelu, otrzymała od swojego ojca żywot wizytki z Paray le Monial autorstwa bpa Langueta zawierający fragmenty jej pism. Nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego wpisało się w życie duchowe Karmelitanki, w jej całkowite oddanie się Bogu.

Wielkim promotorem czci Serca Jezusowego był św. Franciszek Salezy (1567–1622). Razem ze św. Joanną de Chantal (1572–1641) założył on Zgromadzenie Sióstr Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, nazywane potocznie wizytkami, które miało naśladować cnoty Serca Jezusowego.

Momentem decydującym w rozwoju nabożeństwa do Najświętszego Serca Jezusowego były objawienia św. Małgorzaty Marii Alacoque (1647–1690), francuskiej wizytki z klasztoru w Paray le Monial. Otrzymała ona prywatne wizje Serca Jezusowego, w których Pan Jezus domagał się czci dla Jego Serca. Serce Jezusowe stało się symbolem teologii i duchowości chrześcijańskiej skupionej na przeżywaniu bliskości Chrystusa, który ukazał wielkość miłości Boga do człowieka.

Pierwsza wizja św. Małgorzaty Marii Alacoque miała miejsce 27 grudnia 1673 roku w święto św. Jana Ewangelisty. Przedstawiała Serce Zbawiciela "przezroczyste jak kryształ" z raną na boku, otoczone cierniem, z krzyżem nad sercem. Na polecenie spowiednika św. Małgorzata Maria opisała swoje przeżycia w Pamiętniku:

"Pewnego dnia, mając trochę więcej czasu do zabawienia się przed Najświętszym Sakramentem, poczułam się ogarnioną Boską obecnością, a to tak silnie, że zapomniałam o sobie i o miejscu, gdzie byłam, i oddałam się cała temu Duchowi Bożemu, oddając serce moje władzy Jego miłości. Pan pozwolił mi dosyć długo spoczywać na swoich Boskich piersiach, gdzie mi odkrył cuda swojej miłości i niewysłowione tajemnice swego Najświętszego Serca, które przede mną dotąd taił; po raz pierwszy otworzył mi swoje Serce, ale w sposób tak rzeczywisty i dotykalny, że mi nie pozwolił wątpić o tym, mimo że ciągle się lękam złudzenia".

Św. Małgorzata Maria słyszała również słowa Pana Jezusa, w których mówił jej o wielkiej miłości swojego Serca do ludzi. Obrazem tej miłości są "gorejące płomienie" wychodzące z Serca, które Pan Jezus chciał przekazać za pośrednictwem św. Małgorzaty Marii wszystkim ludziom. Następnie wizytka z Paray le Monial widziała, jak Pan Jezus zabrał jej serce i złożył w swoim Sercu, w którym jej serce zaczęło płonąć jak Serce Boże:

"Zamykam w twoim boku drobną iskierkę najżywszych płomieni tej mojej miłości, aby ona odtąd była ci zamiast serca i trawiła cię aż do ostatniej chwili twego życia, której gorącość nigdy nie ustanie ani oziębienia nie znajdzie, chyba nieco w upuszczeniu krwi, którą ja tak napiętnuję krwią mego krzyża, że ci ta pomoc więcej poniżenia i boleści przyniesie aniżeli ochłody".

Ta wymiana serc miała zapalić ją do głoszenia miłości Serca Jezusowego. Zewnętrznym znakiem zamiany serc stała się rana serca, którą od tego momentu odczuwała św. Małgorzata Maria do końca życia. Objawienie to powtarzało się co pierwszy piątek. Pan Jezus pouczał swoją uczennicę, że nabożeństwo do Serca Jezusowego ma być po misterium żłóbka, krzyża i ołtarza wielkim "pomnikiem miłości" Bożej.

Drugie objawienie wystąpiło w roku 1674, prawdopodobnie w oktawie Bożego Ciała. Pan Jezus stanął przed św. Małgorzatą Marią, ukazując jej pięć ran na swoim ciele. Od jego postaci biła niezwykła światłość:

"Otworzywszy piersi, ukazał mi swoje Serce, całe kochające i godne miłości, skąd jako z żywego źródła owe promienie wynikały. Wtenczas odkrył przede mną niewysłowione cuda swojej czystej miłości i pokazał, dokąd się posunęła nadzwyczajna Jego miłość ku ludziom, od których nie odbiera nic oprócz niewdzięczności".

Nowym elementem wizji było ukazanie niewdzięczności i oziębłości ludzi za dzieło zbawcze Chrystusa.

Pan Jezus prosił również św. Małgorzatę Marię, by wynagradzała za zniewagi i niewdzięczności ludzi. Zapewnił również zalęknioną wizytkę, że pomoże jej w spełnieniu tego zadania. Wynagradzanie polega na przyjmowaniu w tej intencji każdej Komunii Świętej, na ile ówczesne przepisy kościelne pozwalały, a szczególnie Komunii Świętej w każdy pierwszy piątek miesiąca. Ponadto Jezus prosił Małgorzatę Marię, aby modliła się w nocy z czwartku na piątek między godziną jedenastą a dwunastą. W nagrodę otrzyma udział w cierpieniu Chrystusa:

"Nadto, abyś mi była towarzyszką w tej pokornej modlitwie, jaką wówczas wśród wszystkich utrapień zanosiłem do mego Ojca, wstawać będziesz z łóżka między godziną jedenastą a dwunastą i padając na twarz razem ze mną, będziesz przez całą godzinę leżeć na ziemi, już to dla przebłagania gniewu Bożego i uproszenia miłosierdzia dla grzeszników, już to dla uczczenia i złagodzenia w pewien sposób boleści, jakiej doświadczyłem, widząc się wówczas opuszczonym od uczniów…".

W modlitwie tej zawarte jest również wynagradzanie Sercu Jezusowemu oraz nowy motyw, którym jest wypraszanie miłosierdzia dla grzeszników.

16 czerwca 1675 roku miało miejsce trzecie objawienie, które ukazało szczególnie wyraźnie niewdzięczność Bożemu Sercu ludzi poświęconych Bogu. Pan Jezus żądał ustanowienia święta Serca Jezusowego w piątek po oktawie Bożego Ciała. W tym dniu należy przyjąć Komunię Świętą w intencji wynagradzania za zniewagi, jakich doznaje Najświętszy Sakrament w czasie wystawienia. W trzeciej wizji Pan Jezus chciał, aby Jego Serce było czczone na całym świecie i przez "wszystkie pokolenia i wieki". Prosił, aby obraz Serca Jezusowego odbierał kult publiczny, ponieważ już sam obraz będzie poruszał ludzkie serca do miłości Boga.

Z objawieniami w Paray le Monial wiążą się obietnice dla czcicieli Serca Jezusowego, które przekazała św. Małgorzata Maria Alacoque: łatwość w osiąganiu świętości, obfitość łask Bożych potrzebnych w życiu codziennym. Szczególne obietnice dotyczyły osób zakonnych i kapłanów. Nabożeństwo do Serca Jezusowego miało pomóc w ożywieniu pierwotnej gorliwości w życiu zakonnym i zachowania reguły we wspólnotach, które doświadczają trudności. Według obietnic, kapłani, którzy będą czcić Serce Jezusowe, otrzymają łatwość nawracania zatwardziałych serc. Natomiast świeccy czciciele Serca Bożego będą doznawać pokoju w swoim sercu i w rodzinach, a w chwili śmierci Serce Jezusowe będzie dla nich umocnieniem.

Św. Małgorzata Maria Alacoque była mistrzynią na drogach odkrywania nabożeństwa do Serca Jezusowego. Nie było to jednak bierne naśladownictwo, lecz zastosowanie i przetransponowanie doktryny do osobistego życia. U św. Teresy Małgorzaty duchowość ta była związana z tajemnicą Eucharystii.

Duchowość Serca Jezusowego u św. Teresy Małgorzaty rozwijała się w harmonii z duchowością Karmelu, która akcentuje zjednoczenie z Chrystusem w Jego człowieczeństwie. Realizowała ona ideał terezjański polegający na wymianie miłości między Sercem Boga i sercem człowieka. Dla św. Teresy Małgorzaty duchowość Serca Jezusowego oznaczała miłość bez zastrzeżeń polegającą na całkowitym oddaniu wszystkiego Bogu na wzór miłości, którą symbolizuje przebite Serce Pana Jezusa. Drugim wymiarem duchowości Serca Jezusowego był aspekt ofiary. Zanurzenie w tajemnicę Serca prowadziło św. Teresę do oddania swojego życia w całopalnej ofierze i spalanie się dla Niego w samotności i w pokorze.

* * *

(1) W tekście pominięto przypisy. Materiały z VII Karmelitańskiego Tygodnia Duchowości: Święta Małgorzata Redi. Kraków 2005.

All rights reserved. Publication or distribution of any content from this site is possible only with our permission
© Krakowska Prowincja Karmelitów Bosych 1998-