Ewangeliczny radykalizm

Znane jest powiedzenie Świętej, że "modlitwa i wygodne życie nie mogą iść w parze". Najpełniej jednak sformułowała swoje rozumienie wyrzeczenia się w zdaniu: "Powiedzcie sobie, córki moje, żeście tu przyszły umrzeć dla Chrystusa, a nie używać rozkoszy".

 s. Immakulata Adamska OCD, Dziedzictwo ducha

Wyrzeczenie



Terezjańska pedagogika doskonałości zalicza do swych zasadniczych filarów radykalne wypełnienie rad ewangelicznych. Św. Teresa pisze o tym zaraz na początku Drogi doskonałości: „Postanowiłam uczynić choć to maluczko, co uczynić zdołam, to jest wypełnić rady ewangeliczne jak najdoskonalej i tę gromadkę sióstr, które tu są ze mną, skłonić do tego, aby uczyniły podobnie„. Coraz większe upodobnienie swego życia do życia Chrystusa dziewiczego, ubogiego i posłusznego aż do śmierci krzyżowej, wymaga wielkiego wysiłku ascetycznego i całkowitego wyrzeczenia się siebie.

Znane jest powiedzenie Świętej, że „modlitwa i wygodne życie nie mogą iść w parze„. Najpełniej jednak sformułowała swoje rozumienie wyrzeczenia się w zdaniu: „Powiedzcie sobie, córki moje, żeście tu przyszły umrzeć dla Chrystusa, a nie używać rozkoszy„. Wyrzeczenie kształtuje w nas śmierć Chrystusową, abyśmy mogli żyć pełnią życia ukrytego z Chrystusem w Bogu. Oczywiście i tu musi dominować miłość totalna, która jest motorem i ukierunkowaniem takiego życia, scalając całą osobowość człowieka i oczyszczając ją aż po najgłębsze zakamarki egoizmu. Gdzie miłość, tam wolność. Właśnie droga do wolności wymaga nałożenia sobie pęt. „Jeślibyśmy nie miały ciągłej baczności i ustawicznie nie czuwały nad sobą, jest w nas mnóstwo rzeczy mogących nam uniemożliwić tę wolność ducha, do której dążymy, aby dusza wyzwolona od cięższego niż ołów brzemienia ziemskich pożądliwości mogła się wzbić w górę, do Stwórcy swego„. Opuścić świat – to początek drogi: „Powołując nas do tego domu, Pan dał nam dokonać rzeczy najważniejszej, to jest oderwać się od świata. Ale potrzeba jeszcze oderwać się od samych siebie; wewnętrzne umartwienie i wyrzeczenie się siebie jest rzeczą gorzką i przykrą, bo mocno lgniemy do siebie i bardzo siebie kochamy„. Namiętności, złe skłonności, pycha, „punkty honoru”, różne postaci egoizmu walczą w nas o swe prawa. Tylko pokora i całkowite wyrzeczenie się obejmując całą osobowość, wyzwolą nas z tej niewoli.